2 października 1944 roku Warszawskie Powstanie zakończyło się kapitulacją: co stało się z cywilami

2 października 1944 zakończyło się Powstanie Warszawskie. Sprawdzamy, jak wyglądało wypędzenie cywilów, obóz Dulag 121, selekcja, wywózki do Rzeszy i los mieszkańców stolicy.

2 października 1944 zakończyło się Powstanie Warszawskie. Sprawdzamy, jak wyglądało wypędzenie cywilów, obóz Dulag 121, selekcja, wywózki do Rzeszy i los mieszkańców stolicy.

2 października 1944 roku Powstanie Warszawskie zakończyło się kapitulacją po 63 dniach walk, ale dla ludności cywilnej nie oznaczało to końca wojennego dramatu, informuje redakcja TopFlop. Podpisany w Ożarowie „Układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie” przewidywał opuszczenie miasta przez mieszkańców, a tysiące rodzin ruszyły przez punkty zborne i obozy przejściowe, przede wszystkim Dulag 121 w Pruszkowie. Stamtąd Niemcy kierowali ludzi do Generalnego Gubernatorstwa, na roboty przymusowe w III Rzeszy albo do obozów koncentracyjnych.

Skala tego exodusu była ogromna i nie daje się zamknąć w jednej bezspornej liczbie. IPN podaje, że od sierpnia do października 1944 roku Niemcy wysiedlili ponad 500 tys. mieszkańców Warszawy i okolic. Muzeum Dulag 121 wskazuje natomiast, że przez sam obóz w Pruszkowie oraz związany z nim system przepływu ludności mogło przejść — zależnie od przyjętej metodologii — od około 340 tys. do 650 tys. osób. Kapitulacja kończyła zorganizowaną walkę, ale otwierała kolejny etap: przymusowe opuszczenie miasta, segregację rodzin i życie na wygnaniu.

Co dokładnie wydarzyło się 2 października 1944 roku

Na początku października możliwości dalszego prowadzenia regularnej walki w Warszawie były praktycznie wyczerpane. Upadły kolejne dzielnice: Mokotów skapitulował 27 września, a Żoliborz 30 września. W Śródmieściu brakowało żywności, wody, amunicji oraz lekarstw, a ludność mieszkała w piwnicach i ruinach. Dowództwo Armii Krajowej zdecydowało więc o kontynuowaniu rozpoczętych wcześniej negocjacji z Niemcami.

2 października trwało zawieszenie broni i rozmowy w Ożarowie Mazowieckim. Stronę polską reprezentowali płk Kazimierz Iranek-Osmecki „Jarecki” oraz ppłk Zygmunt Dobrowolski „Zyndram”, działający z upoważnienia dowódcy AK gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora”.

Po stronie niemieckiej występował dowodzący siłami tłumiącymi powstanie Erich von dem Bach. Dokument został podpisany wieczorem, a działania wojenne miały ustać o godz. 20 czasu niemieckiego, czyli 21 według czasu używanego przez stronę polską.

„Byli to nadzwyczaj twardzi partnerzy rokowań, którzy targowali się o każde słowo” — zapisał Erich von dem Bach o polskich negocjatorach.

Porozumienie regulowało przede wszystkim status żołnierzy AK, którzy mieli korzystać z praw jeńców wojennych. Dotyczyło jednak również ludności cywilnej.

W punkcie odnoszącym się do mieszkańców zapisano:

„W stosunku do ludności cywilnej […] nie będzie stosowana odpowiedzialność zbiorowa”.

Jednocześnie Niemcy zażądali ewakuacji Warszawy. Formalnie dokument przewidywał jej przeprowadzenie w sposób ograniczający cierpienie ludności.

Ewakuacja miała zostać przeprowadzona „w czasie i w sposób oszczędzający ludności zbędnych cierpień”.

W praktyce oznaczało to jednak przymusowe wypędzenie mieszkańców z miasta, w którym wielu pozostawiało cały swój dotychczasowy majątek.

Szerszy kontekst funkcjonowania AK i administracji konspiracyjnej przed powstaniem przedstawia opracowanie o Polskim Państwie Podziemnym i jego strukturach.

Warszawa musiała zostać opróżniona z mieszkańców

Kapitulacja nie dawała cywilom możliwości pozostania w domach. Niemieckie dowództwo wymagało opuszczenia Warszawy, a wysiedlanie ludności trwało już wcześniej, w miarę zajmowania kolejnych dzielnic. Po zakończeniu walk proces objął ostatnich mieszkańców Śródmieścia i innych obszarów pozostających do początku października pod kontrolą powstańców.

Ludzie wychodzili z miasta z tym, co byli w stanie unieść. Często nie wiedzieli, dokąd zostaną skierowani i czy rodzina pozostanie razem. Do miejsc koncentracji prowadzono dzieci, osoby starsze, rannych oraz ludzi skrajnie wyczerpanych dwumiesięcznym pobytem w bombardowanej stolicy.

Droga nie była dla wszystkich identyczna. Jednym z kluczowych punktów systemu wysiedleń stał się kościół św. Wojciecha przy ul. Wolskiej, skąd grupy wypędzonych kierowano dalej poza Warszawę. W 2026 roku właśnie w tym miejscu zaplanowano obchody pamięci cywilnych mieszkańców powstańczej stolicy.

Schemat losów mieszkańców po opuszczeniu miasta wyglądał najczęściej następująco:

  1. opuszczenie domu lub piwnicy i przejście do wyznaczonego punktu zbornego;
  2. wyprowadzenie z Warszawy pod niemiecką kontrolą;
  3. transport albo marsz do podwarszawskich punktów przejściowych;
  4. skierowanie znacznej części wypędzonych do Dulagu 121 w Pruszkowie;
  5. niemiecka selekcja według wieku, stanu zdrowia i zdolności do pracy;
  6. skierowanie do Generalnego Gubernatorstwa, na roboty przymusowe albo do obozu koncentracyjnego.

To właśnie selekcja decydowała często o tym, czy rodzina pozostanie razem, czy jej członkowie pojadą w zupełnie różnych kierunkach.

2 października 1944 roku Warszawskie Powstanie zakończyło się kapitulacją: co stało się z cywilami

Dulag 121: miejsce, przez które przechodziła wypędzona Warszawa

Niemiecki Durchgangslager 121 powstał na terenie dawnych Warsztatów Kolejowych w Pruszkowie 6 sierpnia 1944 roku. Funkcjonował do stycznia 1945 roku, ale największe grupy warszawiaków przyjmował podczas powstania i bezpośrednio po jego zakończeniu. Pierwszy duży transport — około 3 tys. kobiet i dzieci ocalałych z masakry mieszkańców Woli — dotarł tam już 7 sierpnia.

Warunki nie przypominały normalnego obozu dla przesiedleńców. Więźniów umieszczano w halach kolejowych, gdzie brakowało odpowiednich sanitariatów, miejsc do spania oraz zaplecza medycznego. Wielu ludzi trafiało do Pruszkowa po tygodniach głodu, bombardowań i życia w piwnicach. Na miejscu szczególnie zagrożeni byli chorzy, ranni, dzieci i osoby starsze.

Jedna z zachowanych relacji Krystyny Czerny opisuje obóz jako przestrzeń z „gołą ziemią” i „brudnym betonem”, w której wyczerpani ludzie kładli się tam, gdzie znaleźli wolne miejsce.

Pracujący w obozie polscy lekarze, sanitariuszki, tłumacze i inni pomocnicy próbowali wyciągać najbardziej zagrożonych ludzi z niemieckiego systemu transportowego. Muzeum Dulag 121 zaznacza, że według części szacunków dzięki ich działaniom, zwolnieniom lekarskim i ucieczkom przed deportacją mogło uniknąć nawet do 100 tys. osób. Ze względu na brak pełnej dokumentacji jest to jednak wartość szacunkowa.

Ilu ludzi przeszło przez Pruszków i dokąd ich wywożono

Największą trudnością przy opisywaniu Dulagu 121 jest brak kompletnej niemieckiej ewidencji osobowej. Dlatego różne opracowania podają odmienne liczby. Muzeum Dulag 121 przedstawia obecnie szeroki przedział od około 340 tys. do 650 tys. osób, które mogły przejść przez obóz od sierpnia 1944 do stycznia 1945 roku. Starsze zestawienia muzealne często posługują się szacunkiem około 650 tys. mieszkańców Warszawy i miejscowości podwarszawskich.

Los wypędzonych z Dulagu 121Szacunki Muzeum Dulag 121
Łączna liczba osób, które mogły przejść przez obózok. 340–650 tys.
Skierowani do Generalnego Gubernatorstwa jako niezdolni do pracyok. 168–360 tys.
Wywiezieni na roboty przymusowe do III Rzeszyok. 87–160 tys.
Skierowani do obozów koncentracyjnychok. 60–70 tys.
Osoby, które mogły uniknąć dalszej deportacji dzięki pomocy lub ucieczcedo ok. 100 tys.

Dane te nie są prostym bilansem, który można traktować jak zachowany rejestr transportowy. Samo Muzeum podkreśla, że dokumentacja jest fragmentaryczna i występują znaczne różnice między szacunkami demograficznymi.

IPN podaje z kolei, że od sierpnia do października Niemcy wysiedlili ponad 500 tys. mieszkańców Warszawy i okolic, natomiast około 60 tys. osób skierowano z Dulagu do obozów koncentracyjnych.

Selekcja decydowała o dalszym losie całej rodziny

Po przybyciu do Pruszkowa wypędzeni byli segregowani. Dla administracji niemieckiej jednym z podstawowych kryteriów była możliwość wykorzystania człowieka jako siły roboczej. Zdrowych dorosłych można było skierować na roboty przymusowe w III Rzeszy. Osoby uznane za niezdolne do pracy — między innymi część starszych mieszkańców oraz matki z małymi dziećmi — wysyłano w różne rejony Generalnego Gubernatorstwa.

Inną kategorię stanowili ludzie podejrzewani o udział w powstaniu lub uznani za niebezpiecznych. Część z nich trafiała do niemieckich obozów koncentracyjnych.

Wśród miejsc, do których wysyłano ludzi z Pruszkowa, IPN wymienia między innymi:

  • KL Auschwitz;
  • KL Buchenwald;
  • KL Dachau;
  • KL Flossenbürg;
  • KL Gross-Rosen;
  • KL Mauthausen;
  • KL Ravensbrück;
  • KL Sachsenhausen;
  • KL Stutthof.

Rozdzielenie mogło nastąpić w bardzo krótkim czasie. Niemiecka komisja kwalifikowała jedną osobę do transportu na roboty, inną jako niezdolną do pracy, jeszcze inną do dalszego sprawdzenia.

Dlatego pobyt w Pruszkowie był dla rodzin nie tylko etapem transportowym. Był momentem, w którym jeden administracyjny wybór mógł skierować rodziców i dzieci na różne trasy wojennej tułaczki.

Co działo się z ludźmi skierowanymi do Generalnego Gubernatorstwa

Nie każdy transport kończył się obozem koncentracyjnym lub deportacją do pracy w Niemczech. Znaczna część osób uznanych za niezdolne do pracy była wysyłana do miejscowości na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Oznaczało to jednak utratę domu, źródła utrzymania i często kontaktu z najbliższymi.

Warszawiacy znajdowali się później w dziesiątkach miejscowości, nierzadko zależni od pomocy lokalnej ludności, organizacji charytatywnych i struktur pomocowych. Nie mieli pewności, kiedy będą mogli wrócić do miasta ani czy ich mieszkanie jeszcze istnieje.

Przykład takich losów zachowało Muzeum Dulag 121 w historii Jerzego Mąkowskiego. Jego rodzina została wypędzona z Woli, przeszła przez Pruszków, uniknęła rozdzielenia, po czym trafiła w okolice Włoszczowy, gdzie pozostała do zakończenia wojny.

Był to typ doświadczenia różniący się od pobytu w obozie koncentracyjnym, lecz również oznaczał przymusowe przesiedlenie i wielomiesięczną niepewność.

Co stało się z Warszawą po wypędzeniu mieszkańców

Opuszczenie miasta przez cywilów nie zamknęło historii niemieckich działań w Warszawie. Po kapitulacji rozpoczęto systematyczne rabowanie pozostawionego mienia, a następnie niszczenie zabudowy. Muzeum Dulag 121 wskazuje, że między październikiem a grudniem 1944 roku niemieckie oddziały Technische Nothilfe burzyły i paliły kolejne części pustego miasta.

Porozumienie kapitulacyjne przewidywało tymczasem ochronę pozostawionego mienia publicznego i prywatnego oraz możliwość ewakuowania przedmiotów mających znaczenie artystyczne, kulturalne i religijne. Realne działania okupanta odbiegały od tych zapisów.

Muzeum Powstania Warszawskiego również podkreśla, że po zakończeniu walk niszczono zabytki, szkoły, kościoły, biblioteki, archiwa i dzieła sztuki.

Dla ludzi wypędzonych do Pruszkowa, Generalnego Gubernatorstwa czy Niemiec oznaczało to dodatkową tragedię: nawet jeśli przeżyli deportację, po wojnie wielu nie miało dokąd wracać.

Chronologię ostatnich walk przed podpisaniem porozumienia uzupełnia analiza kapitulacji Żoliborza 30 września 1944 roku, opisująca wydarzenia zaledwie dwa dni przed zakończeniem całego powstania.

2 października 1944 roku Warszawskie Powstanie zakończyło się kapitulacją: co stało się z cywilami

Ilu cywilów zginęło w czasie Powstania Warszawskiego

Także tutaj liczby różnią się w zależności od źródła i metodologii. IPN podaje obecnie przedział od około 130 tys. do 200 tys. zabitych cywilów. Muzeum Dulag 121 w swoim opracowaniu wskazuje około 130–180 tys. ofiar cywilnych.

Szczególnie tragiczny był początek sierpnia. Według IPN około jednej trzeciej cywilnych ofiar powstania zginęło w wyniku masowych mordów, a podczas zbrodni na Woli śmierć poniosło około 63 tys. mieszkańców.

Dane dotyczące 63 dni walk można więc zestawić następująco:

Element bilansuDane ze źródeł
Czas trwania walk63 dni
Początek powstania1 sierpnia 1944
Zakończenie walk2 października 1944
Polegli żołnierze według IPNok. 16 tys.
Cywilne ofiary według IPNok. 130–200 tys.
Cywilne ofiary według Muzeum Dulag 121ok. 130–180 tys.
Wysiedleni z Warszawy i okolic, sierpień–październikponad 500 tys.

Różnice pomiędzy historycznymi zestawieniami są powodem, dla którego liczby ofiar należy podawać ze wskazaniem źródła zamiast przedstawiać jedną wartość jako ostatecznie ustaloną.

Pełniejszą chronologię całych 63 dni przedstawia także opracowanie o przebiegu Powstania Warszawskiego 1944.

Nie wszyscy opuścili Warszawę

Mimo niemieckiego nakazu całkowitego opróżnienia miasta część ludzi pozostała w ruinach. IPN szacuje liczbę tych osób na około tysiąc, obejmując zarówno cywilów, jak i uczestników walk. W historiografii nazywa się ich często „Robinsonami warszawskimi”.

Ukrywali się w piwnicach, ruinach i prowizorycznych schronieniach, starając się uniknąć niemieckich patroli. Brakowało żywności, wody i leków. Każde wyjście z kryjówki niosło ryzyko wykrycia.

Ich sytuacja różniła się od losu setek tysięcy wypędzonych, ale wynikała z tego samego procesu — Warszawa miała zostać pozbawiona mieszkańców.

Po kapitulacji stolica przestała więc funkcjonować jako normalne miasto. Pozostała przestrzenią ruin, niemieckich oddziałów, ekip rabunkowych i grup zajmujących się planowym niszczeniem zabudowy.

Dlaczego 2 października upamiętnia się dziś również cywilów

2 października jest obecnie w Polsce Dniem Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy. Sejm ustanowił to święto w 2015 roku, wiążąc datę z zakończeniem powstania oraz wypędzeniem ocalałych mieszkańców stolicy.

W uchwale przypomniano ludzi, którzy pomagali powstańcom i ginęli podczas walk, ale również tych, którzy po kapitulacji zostali wyprowadzeni z Warszawy.

Sejm oddał hołd mieszkańcom, którzy po powstaniu „przeszli gehennę obozów koncentracyjnych, niewolniczej pracy i tułaczki”.

Rocznica 2 października nie ogranicza się więc do przypomnienia momentu podpisania aktu kończącego walki. Dotyczy również tego, co wydarzyło się później — likwidacji miasta jako żywej wspólnoty, rozdzielania rodzin i deportacji setek tysięcy ludzi.

W 2026 roku Muzeum Dulag 121 ponownie organizuje uroczystości związane z pamięcią więźniów obozu i osób udzielających im pomocy. Na 2 października zaplanowano między innymi upamiętnienie ofiar na cmentarzu w Tworkach, na Cmentarzu Żbikowskim i mszę w kościele św. Wojciecha na Woli.

Pytania i odpowiedzi

Kiedy dokładnie zakończyło się Powstanie Warszawskie?

Układ o zaprzestaniu działań wojennych podpisano 2 października 1944 roku w Ożarowie Mazowieckim. Zgodnie z jego treścią działania wojenne miały ustać o godz. 20 czasu niemieckiego, czyli o godz. 21 czasu polskiego. Powstańcze oddziały wychodziły następnie z Warszawy i składały broń.

Czy ludność cywilna mogła po kapitulacji pozostać w Warszawie?

Nie było to przewidziane w niemieckim planie. Porozumienie mówiło wprost o żądanej przez dowództwo niemieckie ewakuacji ludności cywilnej. W praktyce większość mieszkańców została wypędzona, choć około tysiąca osób zdołało pozostać w ruinach miasta.

Dokąd trafiali wypędzeni mieszkańcy?

Najważniejszym punktem był obóz przejściowy Dulag 121 w Pruszkowie. Po selekcji część mieszkańców wysyłano do Generalnego Gubernatorstwa, zdolnych do pracy kierowano do III Rzeszy, a dziesiątki tysięcy ludzi trafiły do obozów koncentracyjnych.

Ilu warszawiaków przeszło przez Dulag 121?

Nie istnieje kompletna lista więźniów. Muzeum Dulag 121 podaje obecnie przedział około 340–650 tys. ludzi. W innych materiałach muzealnych pojawia się szacunek około 650 tys. osób z Warszawy i miejscowości podwarszawskich.

Czy rodziny były rozdzielane?

Tak. Selekcja w Pruszkowie mogła prowadzić do skierowania poszczególnych członków jednej rodziny do różnych transportów. Zachowane świadectwa opisują przypadki rozdzielenia podczas kwalifikowania ludzi do robót przymusowych, obozów lub transportów do Generalnego Gubernatorstwa.

Co stało się z Warszawą po odejściu powstańców i wypędzeniu cywilów?

Niemcy przystąpili do rabowania i systematycznego niszczenia opuszczonego miasta. Palono oraz burzono budynki mieszkalne, obiekty publiczne i zabytki. Proces trwał przez kolejne miesiące 1944 roku i dodatkowo zwiększył skalę zniszczeń stolicy.

2 października 1944 roku Powstanie Warszawskie zakończyło się kapitulacją, lecz los ludności cywilnej nie zamknął się wraz z ostatnimi strzałami. Dziesiątki i setki tysięcy ludzi musiały opuścić własne domy, przejść przez niemieckie punkty selekcyjne i zaczynać życie na wygnaniu. Dokumenty, dane IPN oraz materiały Muzeum Dulag 121 pokazują, że historia ostatnich dni powstania to nie tylko historia kapitulacji żołnierzy, ale również jeden z największych przymusowych exodusów ludności w okupowanej Polsce.

Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat:  CERN szuka miniaturowych czarnych dziur: jak mała może być czarna dziura i jak ją wykryć

Udostępnij