Dlaczego żółw błotny w Polsce ma krytyczną jesień? Temperatura i los młodych żółwi

Żółw błotny w Polsce jesienią walczy o przetrwanie. Wyjaśniamy, jak temperatura inkubacji wpływa na płeć zarodków, kiedy młode zimują w gnieździe i dlaczego populacja nadal słabnie. w wielu ostojach.

Żółw błotny w Polsce jesienią walczy o przetrwanie. Wyjaśniamy, jak temperatura inkubacji wpływa na płeć zarodków, kiedy młode zimują w gnieździe i dlaczego populacja nadal słabnie. w wielu ostojach.

Żółw błotny w Polsce wchodzi jesienią w jeden z najbardziej wrażliwych etapów całego cyklu rozrodczego. Młode z jaj złożonych zwykle pod koniec maja i w czerwcu są już wyklute albo kończą rozwój, część wydostaje się z ziemi jeszcze przed zimą, a inne pozostają w komorze gniazdowej aż do następnej wiosny, informuje redakcja TopFlop. Temperatura ma tu znaczenie podwójne: wcześniej, podczas rozwoju zarodka, wpływa na różnicowanie płci, później zaś współdecyduje o tempie rozwoju i warunkach, w których maleńki żółw musi przetrwać pierwszą zimę.

Trzeba jednak sprostować często powtarzane uproszczenie: pierwszy październikowy chłód nie zmienia samca w samicę ani odwrotnie. Płeć Emys orbicularis zostaje ukształtowana wcześniej, w termowrażliwej fazie inkubacji jaja. Jesień jest krytyczna z innego powodu — pokazuje rezultat całego sezonu lęgowego i rozstrzyga, czy młode opuszczą gniazdo przed zimą, czy będą musiały przetrwać w glebie następnych kilka miesięcy. Ma to szczególne znaczenie w Polsce, leżącej blisko północnej części europejskiego zasięgu gatunku.

Temperatura naprawdę decyduje o płci, ale dzieje się to jeszcze w jaju

U człowieka płeć chromosomalna zostaje określona w chwili zapłodnienia. U żółwia błotnego mechanizm jest inny: rozwój gonad jest silnie uzależniony od temperatury inkubacji. Klasyczne doświadczenia nad Emys orbicularis wykazały, że przy stałych temperaturach około 25°C rozwijały się samce, natomiast około 30°C — samice.

W doświadczeniach uzyskiwano 100 proc. fenotypowych samców poniżej około 27,5°C i 100 proc. samic powyżej około 29,5°C; w strefie pośredniej możliwe są obie płcie. Nie oznacza to jednak, że w naturalnym gnieździe wystarczy odczytać temperaturę jednego dnia, aby przewidzieć płeć potomstwa. Temperatura gleby zmienia się w ciągu doby, wraz z pogodą, zacienieniem, głębokością gniazda i wilgotnością.

Badania nad temperaturową determinacją płci wskazały również konkretny etap, podczas którego zarodek jest szczególnie wrażliwy. U Emys orbicularis okres ten obejmuje mniej więcej stadia rozwojowe 16–22, a eksperymentalnie jego długość wynosiła około 11–12 dni w kontrolowanych warunkach.

Właśnie wówczas temperatura wpływa na proces różnicowania gonad. Jedną z kluczowych ról odgrywa aktywność aromatazy — enzymu uczestniczącego w powstawaniu estrogenów. Przy cieplejszych warunkach mechanizmy hormonalne przesuwają rozwój w kierunku jajnika, natomiast niższe temperatury sprzyjają rozwojowi jąder.

Warunki inkubacji w badaniach laboratoryjnychTypowy efekt u Emys orbicularis
około 25°Crozwój samców
poniżej około 27,5°Cw klasycznych doświadczeniach 100% samców
około 28,5°Cmożliwe obie płcie
powyżej około 29,5°Cw klasycznych doświadczeniach 100% samic
około 30°Crozwój samic

To wartości uzyskane przede wszystkim w kontrolowanych eksperymentach ze stałą temperaturą. Nie można bezpośrednio przenosić ich na każde naturalne gniazdo w Polsce, gdzie temperatura stale się waha.

Dlaczego nie można powiedzieć, że „zimna jesień tworzy samce”

Jaja żółwia błotnego są składane w Polsce przede wszystkim na przełomie maja i czerwca, a rozwój zarodka trwa około trzech miesięcy. Termowrażliwy etap determinacji płci pojawia się zatem znacznie wcześniej niż późnojesienne spadki temperatury.

Kiedy w październiku pojawiają się pierwsze wyraźne chłody, płeć większości rozwiniętych młodych została już ustalona. Jesienią temperatura może nadal wpływać na fizjologię, aktywność i szanse przeżycia, ale nie należy tych procesów mieszać z właściwą determinacją płci. Różnica ma znaczenie również przy interpretowaniu wpływu zmian klimatycznych.

Mechanizm jest więc bardziej precyzyjny:

  1. samica wybiera nasłonecznione miejsce lęgowe;
  2. składa jaja w glebie;
  3. zarodki rozwijają się pod wpływem zmiennej temperatury podłoża;
  4. podczas termowrażliwego etapu temperatura oddziałuje na różnicowanie gonad;
  5. późnym latem i jesienią młode kończą rozwój i mogą opuścić gniazdo;
  6. część pozostaje pod ziemią przez zimę i wychodzi dopiero w kolejnym roku.

Jesień rozstrzyga inny problem: wyjść z gniazda czy zostać pod ziemią

W polskich warunkach młode żółwie nie zachowują się wszystkie jednakowo. Wieloletnie badania prowadzone w zachodniej i centralnej Polsce wykazały, że część młodych wychodziła z gniazd późnym latem albo jesienią, natomiast inne zimowały w komorach gniazdowych.

Osobniki, które pozostawały w ziemi, pojawiały się na powierzchni od końca lutego aż do maja następnego roku. Co istotne, oba warianty mogły występować nawet w tym samym sezonie. Nie istnieje zatem jedna data „wylęgu żółwia błotnego” obowiązująca dla całej Polski.

Analiza danych z lat 1987–2011 podważyła także starsze przekonanie, że na północnym skraju zasięgu gatunek rozmnaża się skutecznie tylko sporadycznie. Badacze odnotowali udaną reprodukcję w co najmniej 16 z 20 analizowanych sezonów oraz corocznie od 1998 roku w części badanych populacji. Samo wyklucie nie oznacza jednak sukcesu populacyjnego. Młode muszą jeszcze przeżyć zimę, wydostać się z gleby, dotrzeć do odpowiedniego siedliska wodnego i uniknąć drapieżników.

W badaniach prowadzonych w dolinie Zwoleńki udokumentowano młode wychodzące z gniazda pod koniec marca po zimowaniu pod ziemią. Jednocześnie w obserwowanych komorach znajdowano zarówno żywe, jak i martwe osobniki. Pokazuje to, że zimowanie młodych żółwi w gnieździe jest naturalną strategią, lecz nie daje gwarancji przeżycia.

„Żółw błotny w Polsce jest objęty ochroną ścisłą.” — Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie, informacja o ochronie gatunku.

Co naprawdę zagraża młodym podczas pierwszej jesieni i zimy

Najmłodsze żółwie są niewielkie i przez pierwsze miesiące życia bardzo podatne na warunki środowiskowe. Gniazdo położone na dobrze nasłonecznionej, odpowiednio suchej powierzchni może umożliwić prawidłową inkubację, ale znaczenie ma również struktura gleby oraz stopień zacienienia. Zbyt silne zarastanie miejsc lęgowych ogranicza dopływ promieniowania słonecznego i zmienia warunki termiczne w glebie.

Z drugiej strony ekstremalne przesuszenie siedlisk wodnych może odbierać żółwiom późniejsze miejsce życia. Aktualny monitoring państwowy wymienia właśnie zacienienie oraz małą powierzchnię lęgowisk wśród problemów stwierdzanych na części stanowisk.

Jesienny los młodych zależy między innymi od:

  • temperatury i jej wahań w glebie;
  • momentu zakończenia rozwoju zarodkowego;
  • możliwości bezpiecznego zimowania w gnieździe;
  • wilgotności i struktury podłoża;
  • głębokości komory lęgowej;
  • presji drapieżników na jaja i młode;
  • stopnia nasłonecznienia lęgowiska;
  • odległości między miejscem lęgowym a zbiornikiem wodnym;
  • przekształceń gruntu i prac wykonywanych na lęgowisku.

Pod tym względem żółw błotny pokazuje, jak mocno zwierzęta żyjące w polskim klimacie są związane z rytmem sezonowym. Podobne jesienne przygotowanie do okresu niskich temperatur widać u jeży gromadzących przed zimą zapasy energetyczne, choć biologiczny mechanizm jest oczywiście zupełnie inny.

Dlaczego żółw błotny w Polsce ma krytyczną jesień? Temperatura i los młodych żółwi

Najnowszy monitoring pokazuje problem: na wielu stanowiskach brakuje młodych

Państwowy Monitoring Środowiska daje znacznie szerszy kontekst niż pojedyncze obserwacje jednego gniazda. W 2024 roku GIOŚ monitorował 16 stanowisk żółwia błotnego w regionie biogeograficznym kontynentalnym. Stan parametru „populacja” oceniono pozytywnie, czyli jako FV, tylko na pięciu stanowiskach; na pozostałych otrzymał ocenę U2, oznaczającą stan zły.

W raporcie zwrócono uwagę między innymi na niewielką względną liczebność, brak obserwacji młodych na części stanowisk oraz izolację niektórych populacji. W skali badanego regionu stan populacji oceniono ostatecznie jako U2.

Nie oznacza to, że przeżywalność jednego jesiennego rocznika można bezpośrednio wyliczyć z tych danych. Monitoring ocenia bowiem całe stanowiska i strukturę populacji, a nie wyłącznie młode z jednego sezonu. Brak najmłodszych osobników jest jednak istotnym sygnałem, ponieważ długowieczny gatunek może przez lata utrzymywać grupę dorosłych zwierząt mimo niewystarczającej rekrutacji nowych pokoleń.

Właśnie dlatego skuteczność rozrodu i los gniazd są tak ważne. Raport za 2024 rok wskazał też, że na stanowisku Żółwiowe Błota pogorszenie oceny wiązano głównie z niskim sukcesem lęgowym i silną presją drapieżników.

„Wyniki kontroli […] zdają się potwierdzać stopniowe pogarszanie się stanu populacji żółwia błotnego w Polsce” — raport GIOŚ z monitoringu 2024.

Wynik monitoringu GIOŚ 2024Dane
Monitorowane stanowiska16
Stan populacji FV5
Pozostałe stanowiska z oceną populacji U211
Siedliska ocenione jako FV10
Siedliska U11
Siedliska U25
Ogólna ocena populacji w regionie kontynentalnymU2

GIOŚ podkreśla, że rozmieszczenie żółwia błotnego w Polsce ma charakter wyspowy. Gatunek pozostaje objęty ochroną ścisłą i czynną, figuruje także w załącznikach II i IV unijnej Dyrektywy Siedliskowej. Polska Czerwona Księga Zwierząt klasyfikowała go jako EN, czyli gatunek zagrożony.

Dlaczego nasłonecznione lęgowisko jest równie ważne jak sam staw

Żółw błotny większość życia spędza w wodzie, lecz do rozmnażania potrzebuje także zupełnie innego środowiska — suchego, ciepłego i dobrze nasłonecznionego terenu nadającego się do wykopania gniazda. RDOŚ w Warszawie opisuje typowe lęgowiska jako piaszczyste lub trawiaste miejsca z roślinnością ciepłolubną.

Samice wychodzą tam z wody i składają przeciętnie około 10–15 jaj. Inkubacja trwa około trzech miesięcy. Dorosłe zwierzęta później zimują przede wszystkim w wodzie, zagrzebane w osadach dennych, zwykle od października do kwietnia.

Ta zależność tłumaczy, dlaczego ochrona jedynie zbiornika nie wystarcza. Potrzebna jest funkcjonalna mozaika: woda, miejsca wygrzewania, bezpieczne trasy przemieszczania się i odpowiednie lęgowiska. Jeżeli polana zarasta krzewami i drzewami, gleba staje się chłodniejsza. Jeśli teren zostanie zaorany albo zabudowany, może zniknąć całe miejsce rozrodu. Jeżeli natomiast zbiornik regularnie wysycha, młode po opuszczeniu lęgowiska mogą nie znaleźć odpowiedniego siedliska wodnego.

Ochrona gniazda zaczyna się jeszcze przed jesienią

W województwie lubelskim RDOŚ prowadzi działania polegające między innymi na zabezpieczaniu gniazd przed drapieżnikami. W czerwcu 2024 roku zakończono kolejny etap takich prac. Urząd przypomniał przy tej okazji, że żółw błotny jest jedynym rodzimym gatunkiem żółwia w Polsce i podlega ochronie gatunkowej już od 1935 roku. Działania czynne są szczególnie istotne na Polesiu, gdzie zachowały się ważne populacje.

Nie chodzi wyłącznie o stawianie zabezpieczeń nad gniazdami. Monitoring GIOŚ uwzględnia również powierzchnię lęgowisk, ich zacienienie, dostępność miejsc do wygrzewania, stabilność części wodnej oraz odległość pomiędzy lęgowiskiem i wodą. Ochrona gatunku wymaga więc zarządzania całym siedliskiem.

Znaczenie takich terenów dobrze pokazuje też rola innych gatunków związanych z wodą. Przykładem są bobry i ich wpływ na zatrzymywanie wody oraz strukturę mokradeł. Dla żółwia nie oznacza to prostego związku „więcej bobrów = więcej żółwi”, lecz pokazuje, że stan małych zbiorników i terenów podmokłych jest wynikiem wielu powiązanych procesów ekologicznych.

Czy cieplejszy klimat może zaburzyć proporcję płci?

To jedno z najważniejszych pytań wynikających z biologii gatunków o temperaturowej determinacji płci. Skoro wyższa temperatura inkubacji sprzyja rozwojowi samic, długotrwałe ocieplanie warunków w gniazdach potencjalnie może wpływać na strukturę płci potomstwa.

Nie wystarczy jednak powiedzieć, że „każde cieplejsze lato oznacza więcej samic”. Naturalne gniazda działają w zmiennych warunkach, a efekt zależy od przebiegu temperatur właśnie podczas termowrażliwej części rozwoju. Modele opracowane dla Emys orbicularis uwzględniają dlatego nie pojedynczą wartość termometru, lecz zmiany temperatury oraz tempo procesów fizjologicznych.

Znaczenie ma także zachowanie samicy. Wybór terminu składania jaj, ekspozycji słonecznej, rodzaju podłoża i miejsca lęgowego częściowo kształtuje mikroklimat przyszłego gniazda. Długofalowa odpowiedź populacji na ocieplenie może więc być bardziej złożona niż prosty wzrost temperatury powietrza. Równocześnie zmiany klimatyczne mogą oddziaływać na zbiorniki wodne — na przykład przez zwiększanie ryzyka ich wysychania podczas gorących okresów.

W monitoringu GIOŚ z 2024 roku niestabilność części wodnej i wysychanie podczas gorących okresów lata były wskazane jako jeden z problemów na stanowisku Cybinka.

Dlaczego żółw błotny w Polsce ma krytyczną jesień? Temperatura i los młodych żółwi

Dlaczego jesień jest dla żółwia błotnego momentem granicznym

Jesień łączy dwa bardzo różne procesy. Pierwszy rozpoczął się wiele tygodni wcześniej — temperatura inkubacji wpłynęła na płeć młodych żółwi. Drugi rozgrywa się właśnie teraz: wyklute osobniki muszą zdecydować — w sensie biologicznej reakcji na warunki, a nie świadomego wyboru — czy mogą wydostać się na powierzchnię, czy pozostaną w gnieździe do wiosny. W obu przypadkach kilka centymetrów gleby staje się dla nich najważniejszym środowiskiem pierwszych miesięcy życia.

Taki sezonowy punkt zwrotny nie jest wyjątkiem w polskiej przyrodzie. Jesienią zmienia się aktywność wielu zwierząt: wilcze rodziny zaczynają funkcjonować inaczej wraz z dorastaniem tegorocznych młodych, ptaki przygotowują się do migracji, a część ssaków gromadzi zapasy przed hibernacją. Żółw błotny wyróżnia się jednak tym, że los nowego pokolenia jest powiązany z temperaturą jeszcze zanim młode po raz pierwszy zobaczą powierzchnię ziemi.

Co zrobić, gdy jesienią znajdziemy żółwia błotnego

Spotkanie niewielkiego żółwia jesienią nie oznacza automatycznie, że zwierzę należy zabrać do domu. Jest to gatunek ściśle chroniony, dlatego nie powinno się go samodzielnie przetrzymywać, przenosić na duże odległości ani wypuszczać w przypadkowym zbiorniku.

Szczególnie ryzykowne jest umieszczenie dzikiego gada w ogrzewanym pomieszczeniu na dłuższy czas, ponieważ może to zaburzyć naturalne przygotowanie do zimowania. RDOŚ w Warszawie opisywał przypadek znalezionego jesienią osobnika, którego po zbyt długim pobycie w cieple nie można było już przed zimą bezpiecznie wypuścić i konieczne było kontrolowane przezimowanie go w zoo.

Przy znalezieniu żółwia warto:

  • nie zabierać go bez potrzeby ze środowiska;
  • nie przenosić do przypadkowego jeziora lub stawu;
  • zabezpieczyć zwierzę przed bezpośrednim zagrożeniem, np. ruchem samochodowym, jeśli znajduje się na jezdni;
  • przy rannym, wyraźnie osłabionym albo znajdującym się w nietypowym miejscu osobniku skontaktować się z właściwą Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska lub ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt;
  • nie wypuszczać do środowiska żółwi pochodzących z hodowli.

Pytania i odpowiedzi

Czy chłód jesienią decyduje, czy żółw będzie samcem, czy samicą?

Nie bezpośrednio. Płeć żółwia błotnego jest kształtowana przez temperaturę podczas określonego, termowrażliwego etapu rozwoju zarodka w jaju. Późnojesienny spadek temperatury następuje zazwyczaj już po tym etapie.

Jaka temperatura daje samce, a jaka samice?

W klasycznych doświadczeniach laboratoryjnych ze stałą temperaturą poniżej około 27,5°C rozwijały się samce, a powyżej około 29,5°C samice. W pobliżu temperatury pośredniej występowały obie płcie. Naturalne gniazda mają jednak zmienną temperaturę, dlatego tych progów nie należy traktować jak prostego terenowego termometru.

Kiedy wykluwają się żółwie błotne w Polsce?

Młode mogą być gotowe do wyjścia późnym latem lub jesienią. Badania z Polski wykazały jednak, że część pozostaje w gniazdach i opuszcza je dopiero od końca lutego do maja następnego roku.

Czy młody żółw może przeżyć zimę pod ziemią?

Tak. Zimowanie młodych w gnieździe zostało udokumentowane także w Polsce. Jest to naturalna strategia części osobników, choć nie wszystkie młode przeżywają taki okres.

Czy żółw błotny jest w Polsce rzadki?

Tak. GIOŚ określa jego rozmieszczenie jako wyspowe, a państwowy monitoring z 2024 roku ocenił stan populacji w regionie kontynentalnym jako zły — U2. Na 16 monitorowanych stanowisk tylko pięć uzyskało pozytywną ocenę parametru populacji.

Dlaczego nie wystarczy chronić samych stawów?

Ponieważ żółw potrzebuje zarówno siedliska wodnego, jak i suchych, nasłonecznionych terenów lęgowych. Brak odpowiednich miejsc składania jaj, ich zacienienie albo izolacja od wody mogą ograniczać sukces rozrodczy nawet wtedy, gdy sam zbiornik nadal istnieje.

Jesień nie jest więc momentem, w którym chłód nagle „wybiera płeć” żółwia. Ten biologiczny proces zachodzi wcześniej, podczas inkubacji. Dla żółwia błotnego w Polsce wrzesień, październik i kolejne miesiące mają jednak inne znaczenie: wtedy ujawnia się wynik całego sezonu rozrodczego, a część najmłodszego pokolenia rozpoczyna kilkumiesięczne zimowanie jeszcze wewnątrz gniazda.

Dane GIOŚ pokazują, że problem nie sprowadza się do ciekawostki dotyczącej temperatury. Brak młodych na części stanowisk, presja drapieżników, zarastające lęgowiska, izolacja populacji oraz niestabilne siedliska wodne składają się na rzeczywistą kondycję gatunku. Ochrona miejsca, w którym samica składa jaja w czerwcu, może więc decydować o tym, czy następnej wiosny z ziemi wyjdzie kolejne pokolenie jedynego rodzimego żółwia Polski.

Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat:  30 września 1944 upadł Żoliborz: jak kończyła się ostatnia wielka bitwa Powstania Warszawskiego na północy stolicy

Udostępnij