Cicha premiera, głośne liczby. „Spare” Harry’ego znów na szczycie list w USA

Cicha premiera, głośne liczby. "Spare" Harry'ego znów na szczycie list w USA

Wydawało się, że o tej książce powiedziano już wszystko. Medialna burza, która towarzyszyła pierwotnej premierze wspomnień księcia Sussexu, dawno opadła, a krytycy sugerowali, że publiczność jest już zmęczona rodzinnymi dramatami Windsorów. Tymczasem twarde dane sprzedażowe pokazują zupełnie inny obraz rzeczywistości. Jak analizuje redakcja TopFlop.pl, zainteresowanie historią Harry’ego za oceanem wcale nie słabnie.

Kiedy w styczniu 2023 roku „Spare” (w Polsce wydane jako „Ten drugi”) trafiło na półki księgarń, towarzyszyła temu bezprecedensowa kampania promocyjna, włączając w to głośne wywiady telewizyjne. Premiera wydania w miękkiej oprawie, która miała miejsce w październiku tego roku, odbyła się w zupełnie innej atmosferze – bez fanfar, spotkań autorskich czy nowych rewelacji w mediach. Mimo to, wynik finansowy zaskoczył wielu analityków rynku.

750 tysięcy powodów do zadowolenia

Mimo braku aktywnej promocji ze strony autora, książka radzi sobie znakomicie. Jak informuje BBC, powołując się na dane wydawnictwa Penguin Random House, od momentu październikowej premiery wydania w miękkiej oprawie, w Stanach Zjednoczonych sprzedano łącznie ponad 750 tysięcy egzemplarzy tytułu. Liczba ta obejmuje łączne wyniki dla wersji papierowej (miękka okładka), e-booków oraz audiobooków w tym okresie.

Wynik ten pozwolił wspomnieniom księcia ponownie wskoczyć na szczyt prestiżowej listy bestsellerów „The New York Times” w kategorii literatury faktu w miękkiej oprawie. Jest to osiągnięcie tym bardziej znaczące, że w branży wydawniczej „drugie życie” książki rzadko generuje tak potężne liczby w tak krótkim czasie, zwłaszcza gdy treść jest już powszechnie znana i była szeroko omawiana w mediach przez ostatnie dwa lata.

Strategia milczenia czy zmęczenie materiału?

Kontrast między premierą twardej i miękkiej oprawy jest uderzający. Oryginalne wydanie pobiło rekordy Guinnessa jako najszybciej sprzedająca się książka non-fiction w historii. Teraz strategia księcia Harry’ego i Meghan Markle wydaje się ewoluować w stronę mniejszej ekspozycji medialnej, co paradoksalnie może działać na ich korzyść.

Krytycy i tabloidy często spekulowali o spadku popularności pary w USA, jednak liczby generowane przez „Spare” wskazują na istnienie stałej, lojalnej grupy odbiorców, którzy są gotowi płacić za treści firmowane nazwiskiem księcia. Sukces wydania w miękkiej oprawie dowodzi, że historia konfliktu w brytyjskiej rodzinie królewskiej stała się elementem popkultury, który funkcjonuje niezależnie od bieżących nagłówków prasowych. To sygnał dla rynku, że marka „Sussex” wciąż posiada potężny potencjał komercyjny, nawet gdy sami zainteresowani decydują się na medialną ciszę.

Udostępnij