Rynek gier wideo od lat zalewany jest produkcjami z otwartym światem, które często powielają te same schematy. Wielu graczy, mając w pamięci czasy, gdy premiery takich tytułów jak pierwsze części Assassin’s Creed czy Gothic były ogromnymi wydarzeniami, dziś odczuwa znużenie generycznymi „piaskownicami”. Poszukujemy głębi, innowacji oraz prawdziwej wolności, której nie ograniczają sztuczne bariery i powtarzalne znaczniki na mapie. W tym właśnie momencie na scenę wkracza studio Pearl Abyss, znane dotychczas głównie z rynku gier wieloosobowych, obiecując nam doświadczenie, które ma przedefiniować pojęcie open world. Jak czytamy na TopFlop, oczekiwania wobec takich ogromnych projektów są zawsze gigantyczne, ale koreańscy deweloperzy wydają się być pewni swego.
- Od wieloosobowych korzeni do potężnego doświadczenia dla jednego gracza
- Świat Pywel i jego bezkresne możliwości
- Kliff, jego wesoła kompania i reszta
- Złożony system walki – Kliff kontra świat
- Grafika, optymalizacja i technologiczny skok
- Znaczenie eksploracji w ogromnym otwartym świecie
- Narracja i sposób prowadzenia opowieści
Od wieloosobowych korzeni do potężnego doświadczenia dla jednego gracza
Historia powstawania tej produkcji jest niezwykle fascynująca. Pearl Abyss to zespół, który zyskał światową sławę dzięki Black Desert Online, grze MMO debiutującej w Azji w 2014 roku, a dwa lata później na rynkach zachodnich. Produkcja ta odniosła miażdżący sukces, oferując przepiękną oprawę graficzną, niesamowicie rozbudowany kreator postaci oraz dynamiczny, satysfakcjonujący system walki. Choć była to gra mocno nastawiona na mikrotransakcje, jej jakość techniczna i wizualna przyciągnęła miliony graczy.
Początkowo nowy projekt miał być prequelem do Black Desert, osadzonym w tym samym uniwersum, ale zrealizowanym w formie kolejnego MMORPG. Z czasem jednak ambicje twórców przerosły pierwotny koncept. Zdecydowano się na bardzo odważny, a wręcz ryzykowny krok – całkowite przebudowanie fundamentów i stworzenie gry wyłącznie dla jednego gracza. Tak narodziła się monumentalna przygodowa gra akcji z elementami RPG. Zespół postanowił wykorzystać swoje ogromne doświadczenie w kreowaniu żyjących, rozległych światów, by zaoferować nam historię z silnym naciskiem na narrację, w której centrum znajduje się konkretny bohater, a nie bezimienny awatar. Taka transformacja wymagała czasu, potężnych nakładów finansowych oraz autorskiego silnika BlackSpace Engine, który został zaprojektowany z myślą o generowaniu gigantycznych, otwartych przestrzeni bez widocznych ekranów ładowania.
Świat Pywel i jego bezkresne możliwości
Akcja gry przenosi nas na kontynent Pywel, miejsce rozdarte konfliktami, wojnami frakcji i wewnętrznymi sporami. Nie jest to kraina rodem z klasycznego, sielankowego fantasy. Pywel to świat brutalny, brudny i niebezpieczny, w którym przetrwanie wymaga sprytu, bezwzględności i doskonałych umiejętności przetrwania. Krajobrazy, które przyjdzie nam przemierzać, są niezwykle zróżnicowane. Od mroźnych, pokrytych śniegiem górskich szczytów, przez gęste, nieprzeniknione lasy, po spalone słońcem pustynie i tętniące życiem miasta o średniowiecznej architekturze. Każdy region ma swój unikalny klimat, własne problemy oraz specyficzną faunę i florę.
Eksploracja w tej grze to czysta przyjemność i esencja terminu „sandbox totalny”. Twórcy oddali w ręce graczy ogromną liczbę mechanik pozwalających na interakcję ze środowiskiem. Możemy wspinać się niemal na każdą powierzchnię, pływać, nurkować, szybować za pomocą specjalnych lotni, a nawet oswajać dzikie zwierzęta, które posłużą nam za wierzchowce. Gra nie prowadzi nas za rękę. Nie znajdziemy tu setek znaków zapytania na mapie, które zmuszają do bezmyślnego zaliczania punktów. Zamiast tego świat naturalnie zachęca do odkrywania swoich tajemnic. Ukryte jaskinie, zapomniane ruiny i dynamiczne wydarzenia w świecie gry sprawiają, że każda wyprawa jest unikalna. O ogromnej skali przedsięwzięcia i transformacji z gry sieciowej w epicką produkcję single-player szerzej informuje recenzja portalu PurePC, zwracając uwagę na to, że tytuł potrafi zaskoczyć ilością zawartości nawet największych weteranów gier z otwartym światem.
Kliff, jego wesoła kompania i reszta
Głównym protagonistą opowieści jest Kliff, doświadczony najemnik o skomplikowanej przeszłości, który staje na czele własnej kompanii. W przeciwieństwie do wielu „wybrańców” z innych gier RPG, Kliff to postać twardo stąpająca po ziemi. Jego głównym celem nie jest ratowanie świata przed prastarym złem, ale walka o przetrwanie swoje i swoich towarzyszy w brutalnych realiach Pywel. Bohater zmuszony jest manewrować między wpływami potężnych władców, wrogimi frakcjami i własnymi demonami z przeszłości.
Kluczowym elementem rozgrywki jest zarządzanie kompanią najemników. Podczas naszych podróży spotkamy wiele interesujących postaci niezależnych, z których część będziemy mogli zwerbować w nasze szeregi. Każdy z towarzyszy ma własną historię, unikalne umiejętności i preferencje. Relacje z nimi budujemy poprzez wspólne wykonywanie zadań, walkę oraz podejmowanie trudnych decyzji moralnych. Nasi sojusznicy nie są tylko statystami – biorą aktywny udział w starciach, oferują wsparcie taktyczne, a ich obecność znacząco wpływa na rozwój fabuły. Dynamiczne interakcje wewnątrz grupy dodają grze głębi i sprawiają, że czujemy się częścią żyjącego zespołu, a nie samotnym wilkiem ratującym świat.
Złożony system walki – Kliff kontra świat
Jeśli spojrzymy na wcześniejsze dokonania studia, możemy spodziewać się, że walka będzie jednym z najmocniejszych punktów nowej produkcji. I tak też jest w istocie. System potyczek to prawdziwy majstersztyk, łączący dynamikę gier akcji z elementami taktycznymi i fizyką środowiska. Nie wystarczy tutaj bezmyślne wciskanie jednego przycisku ataku. Starcia wymagają obserwacji przeciwnika, blokowania, parowania ciosów w idealnym momencie oraz wykonywania zwinnych uników.
To, co najbardziej wyróżnia ten aspekt gry, to niesamowita brutalność i płynność animacji. Kliff może wykorzystywać w walce nie tylko tradycyjny oręż, taki jak miecze, topory czy łuki, ale także elementy otoczenia. Możemy powalić wroga na ziemię, użyć zapasów, rzucać przeciwnikami o ściany, a nawet wykorzystywać ich jako żywe tarcze. System fizyki pozwala na interakcję z obiektami w trakcie walki – zniszczalne otoczenie, wybuchające beczki czy walące się struktury mogą stanowić o naszym zwycięstwie lub porażce. Ponadto, starcia z potężnymi bossami to prawdziwe, epickie wyzwania, które wymagają nierzadko wspinania się na ogromne bestie, przypominając nieco mechaniki znane z klasyków gatunku. Otwiera to przed graczem niemal nieskończone możliwości taktyczne i sprawia, że każda potyczka jest satysfakcjonująca i na swój sposób unikalna.
Grafika, optymalizacja i technologiczny skok
Oprawa audiowizualna to absolutna czołówka obecnej generacji. Autorski BlackSpace Engine pozwala na generowanie niewiarygodnie szczegółowych krajobrazów, realistycznego oświetlenia i warunków pogodowych, które dynamicznie wpływają na rozgrywkę. Gęsta mgła w dolinach, promienie słońca przebijające się przez korony drzew czy gwałtowne burze z piorunami budują niezapomniany klimat. Modele postaci, szczególnie mimika twarzy i detale pancerzy, stoją na najwyższym możliwym poziomie.
Twórcy zoptymalizowali grę tak, aby radziła sobie z ogromnymi przestrzeniami bez doczytywania tekstur na oczach gracza. Wymagania sprzętowe na PC mogą przyprawić o zawrót głowy, jednak w zamian otrzymujemy jakość wizualną, która uzasadnia każdą zainwestowaną w sprzęt złotówkę. Dźwięk również zasługuje na najwyższe uznanie. Odgłosy krzyżującej się stali, wiatr hulający w górskich przełęczach i epicka ścieżka dźwiękowa idealnie komponują się z wydarzeniami na ekranie, potęgując immersję i pozwalając całkowicie zatracić się w świecie przedstawionym.
Znaczenie eksploracji w ogromnym otwartym świecie
Projektanci z Pearl Abyss doskonale zrozumieli, że wielki świat jest bezwartościowy, jeśli jest pusty. Dlatego też każdy zakątek kontynentu Pywel został zaprojektowany z dbałością o detale. Eksploracja nagradzana jest na każdym kroku. Znajdujemy nie tylko cenne surowce, nowe elementy rynsztunku czy starożytne artefakty, ale przede wszystkim fragmenty wiedzy o świecie gry. Czytając zapiski, rozmawiając z napotkanymi wędrowcami czy analizując freski w zapomnianych świątyniach, powoli układamy w całość skomplikowaną historię kontynentu.
Co ciekawe, system poruszania się po świecie czerpie garściami z najlepszych rozwiązań w branży. Wspinaczka jest intuicyjna i przypomina tę z najnowszych hitów action-adventure, a system parkouru pozwala na płynne przemieszczanie się po dachach miast i skalistych zboczach. Dodatkowo, zagadki środowiskowe wplecione w architekturę poziomów zmuszają do wysiłku intelektualnego i uważnego obserwowania otoczenia. Nie są one jedynie sztucznym zapychaczem czasu, ale integralną częścią eksploracji, która sprawia, że świat gry wydaje się być spójnym, logicznie zaprojektowanym miejscem.
Narracja i sposób prowadzenia opowieści
Odejście od struktury MMO pozwoliło twórcom na skupienie się na wyreżyserowanej, głębokiej opowieści. Zadania główne obfitują w efektowne przerywniki filmowe, doskonały voice acting i dramatyczne zwroty akcji. Jednak równie ważne co główny wątek, są zadania poboczne. Wiele z nich to wieloetapowe, rozbudowane historie, które pozwalają nam lepiej poznać realia życia w Pywel. Nie uświadczymy tu wielu banalnych misji polegających na zebraniu dziesięciu skór wilków. Zamiast tego angażujemy się w lokalne konflikty, rozwiązujemy morderstwa, negocjujemy z gildiami złodziei czy pomagamy zbiegłym niewolnikom.
Wybory moralne w grze rzadko są czarno-białe. Często musimy wybierać mniejsze zło, a konsekwencje naszych decyzji potrafią o sobie przypomnieć wiele godzin później, wpływając na stosunek całych społeczności do naszej postaci oraz kompanii najemników. Taki sposób prowadzenia opowieści sprawia, że czujemy prawdziwy ciężar naszych czynów.
Decyzja południowokoreańskiego dewelopera o porzuceniu bezpiecznej przystani gier wieloosobowych na rzecz monumentalnej przygody dla jednego gracza okazała się strzałem w dziesiątkę. Udało im się stworzyć dzieło, które nie tylko oszałamia skalą i technologią, ale przede wszystkim oferuje angażującą rozgrywkę, świetny system walki i historię, w której chce się uczestniczyć. Przemierzanie kontynentu Pywel to fascynująca podróż, udowadniająca, że w gatunku gier z otwartym światem wciąż jest miejsce na odwagę, innowację i prawdziwą magię odkrywania nieznanego.