Styczniowy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to w polskim kalendarzu wydarzeń społecznych moment szczególny, w którym granice między światem wielkiej polityki, sportu i rozrywki zacierają się we wspólnym celu. Również w tym roku znane nazwiska dwoją się i troją, by ich aukcje przyciągnęły darczyńców z jak najzasobniejszymi portfelami. Na TopFlop.pl przyglądamy się temu fenomenowi, zauważając, że tradycyjne gadżety z autografem ustępują miejsca coraz bardziej kreatywnym, a czasem wręcz ekscentrycznym formom wsparcia fundacji Jerzego Owsiaka.
Aukcje charytatywne ewoluowały na przestrzeni ostatnich lat. Dziś samo wystawienie przedmiotu często nie wystarcza, by przebić się w gąszczu tysięcy ofert. Gwiazdy zrozumiały, że walutą, która osiąga najwyższe notowania, jest nie tyle materia, co emocje i unikalne doświadczenia. Tegoroczna oferta celebrytów to przekrój przez pokolenia i profesje – od legend polskiej estrady, przez mistrzów sportu, aż po influencerów młodego pokolenia.
Od kortów Rolanda Garrosa po szafę Ireny Santor
W kategorii przedmiotów o wartości kolekcjonerskiej i sentymentalnej, poprzeczka została zawieszona niezwykle wysoko. Iga Świątek, niekwestionowana królowa światowych kortów, kontynuuje swoją tradycję wspierania Orkiestry. W tym roku na licytację trafiła jej rakieta – narzędzie pracy, które w rękach mistrzyni przynosiło Polsce dumę na międzynarodowych arenach. To gratka nie tylko dla fanów tenisa, ale i inwestorów, którzy zdają sobie sprawę, jak wartość takich memorabiliów rośnie z czasem.
Z zupełnie innej strony sceny artystycznej nadchodzi gest Ireny Santor. Legenda polskiej piosenki postanowiła przekazać jedną ze swoich scenicznych kreacji. Jak informuje Super Express, suknia diwy to kawałek historii polskiej muzyki rozrywkowej, przedmiot niosący ze sobą elegancję i klasę, z którą od dekad kojarzona jest artystka. Zestawienie tych dwóch aukcji doskonale obrazuje uniwersalność inicjatywy WOŚP, łączącej pokolenia fanów sportu i muzyki.
Przeżycia cenniejsze niż złoto: Taniec, pranie i piżama party
Najciekawszym trendem tegorocznych licytacji jest jednak „sprzedaż” czasu i wspólnych aktywności. Julia Wieniawa, doskonale wyczuwająca trendy w mediach społecznościowych, zaoferowała coś, co jest marzeniem wielu jej obserwatorów – „nocowankę”, czyli imprezę w stylu piżama party. To odejście od sztywnych kolacji na rzecz bardziej bezpośredniego, luźnego kontaktu z fanami. W podobnym tonie, choć w innym rytmie, swoją aukcję przygotował Maciej Musiał, oferując wspólny taniec – nawiązanie do jego występów w popularnym show tanecznym.
Na tle tych propozycji wyróżnia się oferta Anny Dereszowskiej, która postanowiła podejść do tematu z dużą dozą humoru i pragmatyzmu, oferując… zrobienie prania i prasowania. To mrugnięcie okiem do rzeczywistości i pokazanie dystansu do własnego wizerunku gwiazdy. Tego typu aukcje, choć mogą wydawać się trywialne, często osiągają zawrotne sumy, ponieważ oferują darczyńcy poczucie skrócenia dystansu i wejścia w prywatną sferę idola, co w dobie mediów cyfrowych jest towarem deficytowym. Ostateczna kwota zebrana podczas finału będzie sumą nie tylko wielkich czeków od korporacji, ale właśnie tych medialnych licytacji, które nakręcają spiralę pomagania.