Styczeń w Polsce ma kolor czerwonego serduszka i temperaturę wrzenia, niezależnie od tego, co pokazują termometry za oknem. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mobilizuje tysiące mieszkańców Kujaw i Pomorza nie tylko do wrzucania gotówki do puszek, ale przede wszystkim do udziału w internetowych aukcjach. W tym roku darczyńcy przeszli samych siebie, oferując przedmioty i doświadczenia, których nie da się kupić w żadnym sklepie. O tym, jak hojność przekłada się na realną pomoc, piszemy regularnie na TopFlop, analizując społeczne aspekty charytatywności.
Region kujawsko-pomorski słynie z kreatywności sztabów i lokalnych włodarzy. Tradycyjnie największym zainteresowaniem cieszą się Złote Serduszka, będące jubilerskim symbolem akcji. W Bydgoszczy, Toruniu czy Włocławku walka o te numeryzowane precjoza toczy się często do ostatnich sekund, a kwoty osiągają pułap kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jednak coraz częściej licytujący szukają czegoś więcej niż przedmiotu – szukają emocji i wspomnień. Włodarze miast wystawiają na aukcje swój czas: wspólne obiady, zwiedzanie gabinetów czy nawet, jak bywało w latach ubiegłych, symboliczne oddanie władzy na jeden dzień.
Sportowe emocje i historyczne pamiątki
Nie można mówić o aukcjach w tym regionie, pomijając aspekt sportowy. Bydgoszcz i Toruń żyją żużlem, siatkówką i koszykówką, co znajduje odzwierciedlenie w ofertach na Allegro. Koszulki z autografami mistrzów świata, plastrony żużlowe czy piłki z podpisami całych drużyn to gratka dla kolekcjonerów. Często wartość sentymentalna tych przedmiotów wielokrotnie przewyższa ich wartość materialną, a fani są gotowi zapłacić krocie, by wesprzeć cel Finału i jednocześnie zdobyć unikatową pamiątkę związaną ze swoim ukochanym klubem.
Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, w ofercie aukcyjnej nie brakuje również propozycji dla miłośników kultury i historii. Lokalne instytucje otwierają swoje drzwi szerzej niż zwykle. Możliwość zajrzenia za kulisy opery, prywatny koncert, czy zwiedzanie zabytkowych obiektów z przewodnikiem, który na co dzień jest dyrektorem placówki, to tylko niektóre z atrakcji. Ciekawostką są licytacje organizowane przez służby mundurowe – dzień w jednostce wojskowej czy patrol z policją to marzenie wielu, nie tylko najmłodszych entuzjastów militariów.
Każda złotówka ma znaczenie
Fenomen aukcji WOŚP polega na ich różnorodności. Obok drogich dzieł sztuki i luksusowych wycieczek, znajdziemy tu słoiki z domowymi przetworami, ręcznie robione szaliki czy usługi takie jak pieczenie ciasta czy mycie samochodu. To pokazuje, że chęć pomagania nie zależy od zasobności portfela, a od zaangażowania. W regionie widać ogromną mobilizację lokalnych społeczności – od kół gospodyń wiejskich po wielkie korporacje. Wszystkie te działania sprowadzają się do jednego mianownika: zebrania środków na najnowocześniejszy sprzęt medyczny, który będzie ratował zdrowie i życie pacjentów w polskich szpitalach. Licznik bije, a emocje rosną z każdą minutą zbliżającą nas do końca licytacji.