Mija kolejna dekada od zniknięcia Iwony Wieczorek, a sprawa wciąż budzi ogromne emocje opinii publicznej i nie daje spokoju organom ścigania. Mimo upływu lat, krakowskie „Archiwum X”, które przejęło to skomplikowane śledztwo, nie składa broni. Na TopFlop.pl wielokrotnie analizowaliśmy trudne sprawy kryminalne, jednak zagadka z Gdańska pozostaje bezprecedensowa. Tym razem śledczy zwracają uwagę na konkretny samochód, który mógł przemykać ulicami Trójmiasta w tragiczną noc zaginięcia.
W mediach i komunikatach policyjnych ponownie pojawia się prośba o pomoc społeczeństwa. To nie jest rutynowe przypomnienie o rocznicy, lecz konkretny apel wynikający z ponownej, drobiazgowej analizy materiału dowodowego. Oczy śledczych zwrócone są na kierowcę popularnego niegdyś na polskich drogach samochodu – białego Fiata Cinquecento.
Klatka po klatce: Co zarejestrowały kamery?
Technologia analizy obrazu poszła w ostatnich latach znacznie do przodu, co pozwala na wyodrębnienie szczegółów, które wcześniej mogły umknąć uwadze lub były zbyt niewyraźne. Funkcjonariusze z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie wytypowali pojazd, który przemieszczał się w rejonie zaginięcia 19-latki.
Chodzi o samochód marki Fiat Cinquecento koloru białego. Pojazd ten został zarejestrowany przez kamery monitoringu w Gdańsku przy ulicy Pomorskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Reagana. Czas jest tutaj kluczowy – auto widziano o godzinie 5:07 rano, krótko po tym, jak ślad po dziewczynie się urwał. Jak informuje portal Fakt, policja opublikowała zdjęcie pojazdu z nadzieją, że ktoś rozpozna to auto lub skojarzy osobę, która użytkowała taki model w lipcu 2010 roku w Trójmieście.
Świadek czy podejrzany? Strategia Archiwum X
Działania krakowskiego „Archiwum X” charakteryzują się nieszablonowym podejściem i powrotem do najdrobniejszych detali, które mogły zostać zbagatelizowane na początkowym etapie dochodzenia. Wytypowanie Fiata Cinquecento nie oznacza automatycznie, że jego kierowca jest sprawcą. W kryminalistyce często to właśnie przypadkowi świadkowie – przechodnie, kierowcy taksówek czy dostawcy – dostarczają brakującego elementu układanki, nawet nie zdając sobie sprawy z wagi posiadanych informacji.
Kierowca Fiata mógł widzieć Iwonę Wieczorek, mógł widzieć osobę podążającą za nią (słynnego „mężczyznę z ręcznikiem”) lub zauważyć cokolwiek nietypowego w pustym o tej porze mieście. Każdy sygnał może okazać się przełomowy, zwłaszcza że wersje zdarzeń wielokrotnie weryfikowano, a krąg osób zainteresowanych sprawą wciąż jest szeroki.
Presja czasu i pamięć świadków
Publikacja wizerunku pojazdu po tylu latach to wyzwanie dla ludzkiej pamięci. Fiat Cinquecento był w 2010 roku samochodem wciąż dość powszechnym, choć już powoli wypieranym przez nowsze modele. Śledczy liczą jednak na to, że specyfika sytuacji – wczesna godzina poranna po weekendzie, trasa w pobliżu pasa nadmorskiego – mogła zapaść w pamięć kierowcy lub jego bliskim.
Policja gwarantuje anonimowość i prosi o kontakt każdego, kto posiada wiedzę na temat wspomnianego pojazdu. Sprawa Iwony Wieczorek to nie tylko akta sądowe, to przede wszystkim dramat rodziny, która od 14 lat czeka na jakąkolwiek pewną wiadomość. Działania prokuratury wskazują jasno, że dopóki nie zostanie odnalezione ciało lub sprawca, akta te nigdy nie pokryją się kurzem.