Przypływy i odpływy nad Bałtykiem istnieją, ale na większości wybrzeża ich amplituda jest tak mała, że człowiek stojący na plaży zwykle jej nie zauważy. W dużej części Morza Bałtyckiego astronomiczna różnica poziomu wody wynosi zaledwie kilka centymetrów, podczas gdy na niektórych wybrzeżach Atlantyku poziom między odpływem a przypływem zmienia się o kilka metrów. Jak informuje redakcja TopFlop, powołując się na dane polskich instytucji publicznych oraz badania oceanograficzne publikowane przez Copernicus, decyduje o tym przede wszystkim półzamknięty charakter Bałtyku i jego bardzo ograniczone połączenie z oceanem przez płytkie Cieśniny Duńskie.
Sam mechanizm pływów jest taki sam na Bałtyku i na otwartym oceanie: wodę przemieszczają przede wszystkim siły pływowe związane z oddziaływaniem Księżyca oraz, słabiej, Słońca. Różnica polega na tym, jak konkretny akwen reaguje na to wymuszenie. Atlantyk jest ogromnym, otwartym zbiornikiem, po którym fala pływowa może swobodnie się przemieszczać i w określonych zatokach lub cieśninach zostać dodatkowo wzmocniona. Bałtyk otrzymuje tylko niewielką część energii oceanicznych pływów.
Bałtyk jest prawie zamknięty, a jego połączenie z Atlantykiem działa jak wąskie gardło
Morze Bałtyckie nie ma szerokiego, bezpośredniego połączenia z Atlantykiem. Z Morzem Północnym łączy się przez system Cieśnin Duńskich, obejmujący m.in. Sund, Wielki Bełt i Mały Bełt. Polski rząd opisuje Bałtyk jako morze o niemal zamkniętym charakterze; jego powierzchnia wynosi około 415 tys. km², a średnia głębokość około 52 metrów.
To właśnie geometria tego połączenia ma zasadnicze znaczenie dla pływów. Fala pływowa obecna na Morzu Północnym musi przedostać się przez stosunkowo wąskie i płytkie cieśniny. W rezultacie tylko ograniczona część oceanicznego sygnału pływowego dociera dalej na wschód.
Polski materiał edukacyjny Zintegrowanej Platformy Edukacyjnej opisuje to wprost:
„Ograniczona wymiana wód sprawia, że pływy na Morzu Bałtyckim są niewielkie.”
(Zintegrowana Platforma Edukacyjna, materiał o środowisku Morza Bałtyckiego)
Oficjalne informacje o charakterystyce Bałtyku publikuje również Ministerstwo Infrastruktury. Morze Bałtyckie – charakterystyka, Ministerstwo Infrastruktury
Ile naprawdę wynoszą przypływy i odpływy na Bałtyku?
Badania dotyczące zmian poziomu Morza Bałtyckiego wskazują, że dla dużej części jego wybrzeża typowy zakres pływu astronomicznego wynosi około 2–5 cm. W zachodniej części akwenu może być większy, ponieważ właśnie tam wpływ Morza Północnego jest silniejszy.
W badaniu dotyczącym ekstremalnych poziomów morza, opublikowanym w „Natural Hazards and Earth System Sciences”, wskazano, że największe zakresy pływów w Bałtyku przekraczają 20 cm w rejonie wschodniej części Zatoki Fińskiej oraz w pobliżu Cieśnin Duńskich. Dla dużej części wybrzeża pozostają jednak na poziomie kilku centymetrów.
Dla polskiego wybrzeża wartości są bardzo niewielkie. Materiały ZPE podają orientacyjnie:
- Świnoujście — około 8 cm;
- Zatoka Gdańska — około 3 cm;
- podobnie niewielkie wartości występują na dużej części południowego Bałtyku.
To dlatego spacerowicz na plaży w Gdańsku, Kołobrzegu czy na Helu nie obserwuje regularnego cofania się morza na setki metrów, charakterystycznego dla części wybrzeży oceanicznych.
Dlaczego Księżyc działa również na Bałtyk, ale efekt jest słaby?
Grawitacja Księżyca działa na całą Ziemię, więc Bałtyk nie jest od niej w żaden sposób „odcięty”. NOAA wyjaśnia mechanizm jednoznacznie:
“Tides are caused by gravitational pull of the moon and the sun.”
(NOAA National Ocean Service, materiał edukacyjny o pływach)
Oficjalne wyjaśnienie NOAA dotyczące mechanizmu pływów dostępne jest tutaj: NOAA – What are tides?
Księżyc wywołuje różnice siły grawitacyjnej pomiędzy poszczególnymi częściami Ziemi. Powstają bardzo długie fale pływowe przemieszczające się przez oceany. Słońce także uczestniczy w tym procesie, choć jego efekt pływowy jest słabszy niż księżycowy.
Na otwartym oceanie fala może przemieszczać się na ogromnych dystansach. Jej wysokość na konkretnym wybrzeżu zależy później od kształtu linii brzegowej, głębokości akwenu, szerokości szelfu, położenia zatok oraz zjawisk rezonansowych.
NOAA podkreśla, że geografia i kształt Ziemi mają zasadniczy wpływ na rzeczywistą wysokość oraz moment występowania pływów.

Dlaczego nad Atlantykiem różnica może wynosić kilka metrów?
Nie oznacza to, że „ocean zawsze ma wielkie pływy”. Zakres zależy od konkretnego miejsca. Są wybrzeża oceaniczne, gdzie różnica jest niewielka, oraz miejsca, gdzie geometria akwenu dramatycznie wzmacnia falę pływową.
NOAA wskazuje klasyczny przykład Zatoki Fundy w Kanadzie, gdzie zakres pływów przekracza 15 metrów. Szczególnie silne pływy mogą powstawać w długich, zwężających się zatokach, których kształt sprzyja spiętrzaniu wody.
Także w Europie różnica sięga wielu metrów. Aktualne prognozy Met Office dla części wybrzeża Walii i południowo-zachodniej Anglii pokazują poziomy wysokiej wody przekraczające 7–9 metrów względem zera map morskich, podczas gdy w czasie odpływu poziom spada w tych samych lokalizacjach do około 1–2 metrów.
Met Office definiuje zjawisko następująco:
“Tides refer to the rise and fall of a body of water, most commonly seen in oceans.”
(Met Office, przewodnik dotyczący prognoz plażowych i pływów)
Oficjalne informacje o pływach publikuje brytyjski Met Office: Met Office – beach forecasts and tide times
Nad Bałtykiem większe znaczenie niż Księżyc często mają wiatr i ciśnienie
Dla turysty obserwującego linię brzegową Bałtyku kluczowa jest jeszcze jedna kwestia: poziom wody może zmieniać się znacznie bardziej niż wynikałoby to z samych pływów astronomicznych.
Badania dotyczące Bałtyku wskazują, że dużą rolę odgrywają przede wszystkim wiatr oraz ciśnienie atmosferyczne. Silny i długotrwały wiatr może przemieszczać ogromne masy wody z jednej części akwenu do drugiej, powodując spiętrzenie przy jednym brzegu i obniżenie poziomu przy innym.
W praktyce należy więc rozróżnić trzy zjawiska:
- pływ astronomiczny — regularny efekt działania Księżyca i Słońca, na Bałtyku zazwyczaj liczony w centymetrach;
- zmiany wywołane wiatrem i ciśnieniem — mogą być znacznie większe od pływu;
- wezbrania sztormowe — podczas silnych układów pogodowych mogą podnosić poziom Bałtyku o ponad metr w stosunku do wartości średnich.
To właśnie dlatego po sztormie różnica poziomu wody na polskim wybrzeżu może być bardzo dobrze widoczna, mimo że regularnego odpływu astronomicznego praktycznie nie da się dostrzec.
Bałtyk ma pływy, ale nie przypominają one tych znanych z wybrzeży oceanicznych
Najkrótsza odpowiedź brzmi: Bałtyk nie jest pozbawiony przypływów i odpływów. Są one po prostu bardzo małe. Morze jest niemal zamkniętym zbiornikiem połączonym z Morzem Północnym przez wąskie i płytkie Cieśniny Duńskie, dlatego oceaniczna fala pływowa dociera do jego wnętrza mocno osłabiona.
Na większości Bałtyku astronomiczna zmiana poziomu wynosi kilka centymetrów. Na otwartym Atlantyku oraz w zatokach i cieśninach o odpowiedniej geometrii fala pływowa może natomiast zostać wzmocniona do kilku, a lokalnie nawet kilkunastu metrów.
Dlatego na bałtyckiej plaży dużo łatwiej zauważyć skutki silnego wiatru lub sztormu niż regularnego cyklu Księżyca. Nad oceanem przypływ i odpływ mogą natomiast całkowicie zmienić szerokość plaży w ciągu kilku godzin.
Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat: Sinice czy zwykły zakwit glonów? Jak rozpoznać niebezpieczną wodę bez wchodzenia do jeziora