Dolny Śląsk to region o niespotykanym wręcz nagromadzeniu historycznych zagadek z okresu końcówki II Wojny Światowej. Kiedy na przełomie 1943 i 1944 roku przewaga Aliantów w powietrzu uniemożliwiła Trzeciej Rzeszy bezpieczną produkcję zbrojeniową na otwartym terenie, władze hitlerowskie podjęły gigantyczną i szaleńczą decyzję o przeniesieniu kluczowych fabryk, ośrodków badawczych oraz dowództwa pod ziemię. Bezpieczne i dalekie od głównych frontów pasma górskie Sudetów stały się miejscem największej operacji inżynieryjnej w historii Niemiec nazistowskich.
Do dziś historycy i eksploratorzy nie są zgodni co do ostatecznego celu tych gigantycznych przedsięwzięć budowlanych, realizowanych ogromnym kosztem życia tysięcy więźniów obozów koncentracyjnych, m.in. obozu Gross-Rosen. Fascynacja tymi terenami przypomina nieco archeologiczną ekscytację z odkrywania skamieniałości (niczym poszukiwanie szczątków potężnych dinozaurów ukrytych w skale). Tereny te, dziś porośnięte gęstymi lasami stanowiącymi schronienie dla unikalnych polskich ptaków, skrywają w sobie kilometry betonowych korytarzy, zawalonych sztolni i potencjalnych depozytów sztuki, zrabowanych z całej okupowanej Europy.

Projekt Riese (Olbrzym) w Górach Sowich
Największym i najbardziej ponurym sekretem regionu jest **Projekt Riese**. Obejmował on budowę olbrzymiego systemu podziemnych sztolni, korytarzy i hal wykutych w litym gnejsie Gór Sowich. Kompleks składa się z siedmiu znanych do dziś obiektów: Włodarz, Osówka, Rzeczka, Jugowice, Soboń, Gontowa oraz podziemia pod wałbrzyskim Zamkiem Książ, przeznaczonym docelowo na jedną z Kwater Głównych Adolfa Hitlera (Führerhauptquartier).
Według danych zawartych w dokumentacji Alberta Speera, hitlerowskiego ministra uzbrojenia i amunicji, pochłonęło to 130 milionów marek rzeszowych (RM) i wymagało użycia 257 tysięcy metrów sześciennych betonu zbrojonego, co stanowiło wartość przekraczającą całe roczne zapotrzebowanie Niemiec na schrony przeciwlotnicze w tamtym czasie. Historycy współpracujący z Wydawnictwem Naukowym PWN zwracają uwagę, że ukończono zaledwie 15-20% zaplanowanych prac przed wkroczeniem Armii Czerwonej w maju 1945 roku.
Legenda i prawda o „Złotym Pociągu”
Słynna „gorączka złota” z 2015 roku, która ogarnęła cały świat wokół wałbrzyskiego 65. kilometra trasy kolejowej Wrocław-Wałbrzych, mimo iż nie doprowadziła do fizycznego odkrycia legendarnego składu, przypomniała o realnym problemie zaginionych depozytów. W 1944 roku Günther Grundmann, główny konserwator zabytków prowincji śląskiej, otrzymał rozkaz ukrycia dzieł sztuki z wrocławskich muzeów oraz prywatnych kolekcji niemieckiej arystokracji.
Zidentyfikowano ponad 80 punktów dyslokacji, zamków, kościołów i kopalni (tzw. „Lista Grundmanna”). Część z nich, w tym ogromne ilości zasobów bankowych, surowców strategicznych (platyny, wolframu) oraz sztuki, nigdy nie została odnaleziona. Mit zbrojonego pociągu zasypanego w szybie węglowym bądź w odnodze linii kolejowej wywodzi się z zeznań byłych więźniów i niemieckich świadków prowadzonych na śmierć pod koniec wojny.

Podziemia Zamku Książ i badania współczesne
Oficjalna strona Zamku Książ potwierdza udostępnienie zaledwie części z obszernego systemu dwóch kondygnacji podziemi (znajdujących się 15 oraz 50 metrów pod dziedzińcem honorowym). Przeznaczenie tych doskonale zabetonowanych sztolni pozostaje niejasne. Teorie mówią o fabryce części do rakiet V1/V2, ściśle tajnym laboratorium pracującym nad napędem antygrawitacyjnym („Die Glocke” – Dzwon) wg koncepcji prof. Igora Witkowskiego, lub podziemnym schronie dla elit III Rzeszy wyposażonym w niezależne zasilanie, system uzdatniania powietrza i zapasy na miesiące przetrwania w obliczu potencjalnego użycia broni biologicznej, jądrowej bądź chemicznej.
Dolny Śląsk poddawał się bardzo późno. Twierdza Wrocław skapitulowała dopiero 6 maja 1945 roku, cztery dni po zdobyciu Berlina. Niemcy mieli na tych terenach ogromną ilość czasu, siły roboczej i materiałów wybuchowych, aby precyzyjnie zamaskować wejścia do podziemnych kopalni z depozytami.
| Kompleks / Obiekt | Kubatura Szacunkowa | Długość Znanych Korytarzy | Stan Współczesny |
|---|---|---|---|
| Włodarz (Wolfsberg) | 42 000 m³ | 3 200 m | Udostępniony turystycznie, zalany w 1/3 |
| Osówka (Säuferhöhen) | 30 000 m³ | 1 700 m | Najlepiej wyposażona „siłownia”, trasy turystyczne |
| Rzeczka (Dorfbach) | 14 000 m³ | 500 m | Muzeum z zachowaną sztolnią wartownią |
| Podziemia Zamku Książ | Nieznana całkowicie | Ok. 1 000 m udostępnionych | Badania georadarowe trwają (PAN) |
Co dalej z poszukiwaniami?
- Współczesne technologie nieinwazyjne: Skanowanie LIDAR (laserowe mapowanie z dronów) pozwala na wykrywanie nienaturalnych załamań terenu ukrytych pod gęstym lasem, co w 2026 roku doprowadziło do odkrycia 3 nowych szybów wentylacyjnych w masywie Włodarza.
- Tomografia elektrooporowa (ERT) pozwala na precyzyjne zaglądanie w głąb skały bez konieczności niebezpiecznych odwiertów, omijając pułapki minerskie.
- Wojewódzki Konserwator Zabytków znacznie zaostrzył prawo, zakazując dzikiej eksploracji (tzw. „kretowisk”), wymagając pełnego zabezpieczenia saperskiego przy wydawaniu zgód na poszukiwania.