„Swingin’ Zaucha” zabrzmi 16 czerwca 2026 roku o godz. 19:00 w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie jako koncert zapowiadający nową płytę Chopin University Big Band z aranżacjami Krzysztofa Herdzina. Jak informuje redakcja topflop.pl, powołując się na Narodowe Centrum Kultury, projekt zostanie wykonany z udziałem Natalii Muiangi, Ani Szarmach, Wojciecha Myrczka, Sławka Uniatowskiego oraz Chopin University Big Band pod dyrekcją Piotra Kostrzewy.
To nie jest zwykły koncert z repertuarem Andrzeja Zauchy, lecz próba przeniesienia jego piosenek w język dużej orkiestry jazzowej — z odniesieniami do tradycji amerykańskich big bandów, swingu, estrady i klasy wokalnej kojarzonej z Countem Basiem, Frankiem Sinatrą, a współcześnie z Michaelem Bublé czy Mattem Duskiem.
Według opisu organizatorów wydawnictwo ukaże się pod szyldem Agencji Fonograficznej Polskiego Radia, a warszawski koncert ma być także rejestracją koncertowej wersji materiału.
Co wiadomo o wydarzeniu
| Element | Szczegóły |
|---|---|
| Wydarzenie | „Swingin’ Zaucha” – Krzysztof Herdzin featuring Chopin University Big Band / Piotr Kostrzewa |
| Data | wtorek, 16 czerwca 2026 |
| Godzina | 19:00 |
| Miejsce | Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, Warszawa |
| Wystąpią | Natalia Muianga, Ania Szarmach, Wojciech Myrczek, Sławek Uniatowski |
| Zespół | Chopin University Big Band |
| Dyrekcja | Piotr Kostrzewa |
| Wydawca płyty | Agencja Fonograficzna Polskiego Radia |
| Bilety | według Bilety24 cena wynosiła 100 zł; sprzedaż internetowa została zakończona, kasa ma być otwierana godzinę przed koncertem |
Najważniejszy ciężar projektu spoczywa na aranżacjach. Krzysztof Herdzin — pianista, kompozytor, dyrygent i aranżer — przygotował materiał tak, by rozpoznawalne utwory Zauchy nie były jedynie nostalgicznym powrotem do znanych melodii. W opisie wydarzenia podkreślono, że piosenki jednego z najważniejszych polskich wokalistów zabrzmią w aranżacjach big-bandowych i otrzymają „nowy wymiar” dzięki głosom zaproszonych solistów.
W praktyce oznacza to format wymagający precyzji: sekcja dęta, rytmiczna energia, przestrzeń dla solistów, a jednocześnie konieczność zachowania emocjonalnego rdzenia piosenek Zauchy. Jego repertuar nie funkcjonuje wyłącznie jako popowa klasyka.

Zaucha był wokalistą, który naturalnie poruszał się między rhythm and bluesem, jazzem, jazz-rockiem i piosenką estradową. Culture.pl opisuje go jako „wybitnego wokalistę” i wykonawcę ponad dwustu utworów — od jazz-rocka po estradowy pop.
Właśnie dlatego big-bandowa formuła nie jest w tym przypadku przypadkowym kostiumem. Zaucha zaczynał w środowisku, w którym jazzowa fraza, puls i improwizacyjna swoboda były częścią muzycznego języka. Był związany m.in. z Dżamblami i Anawą, a później rozwijał solową karierę, w której łączył estradową komunikatywność z wyraźną muzykalnością.
„Swingin’ Zaucha” to projekt bez precedensu w polskiej muzyce rozrywkowej.
(opis wydarzenia opublikowany w serwisie Bilety24 przy zapowiedzi koncertu w Warszawie, 16 czerwca 2026)
Ten cytat dobrze oddaje ambicję przedsięwzięcia, choć o jego rzeczywistej sile zdecyduje wykonanie. Big band nie wybacza powierzchowności: aranżacje muszą nie tylko efektownie brzmieć, ale też pilnować sensu utworów. Przy muzyce Zauchy szczególnie łatwo popaść albo w sentymentalną rekonstrukcję, albo w nadmiernie efektowną stylizację. Projekt Herdzina próbuje znaleźć trzecią drogę — zachować melodie, ale zmienić ich oddech, tempo sceniczne i instrumentalne tło.
Znaczenie ma również skład wokalny. Ania Szarmach, Natalia Muianga, Wojciech Myrczek i Sławek Uniatowski reprezentują różne typy wrażliwości scenicznej, ale wszystkich łączy doświadczenie w pracy z repertuarem wymagającym frazy, barwy i kontroli.
W tego typu programie nie chodzi tylko o odśpiewanie znanych piosenek. Każdy z głosów musi wejść w dialog z orkiestrą i z pamięcią po Zausze — artysty, którego styl był bardzo charakterystyczny, a jednocześnie trudny do prostego powielenia.
Osobnym bohaterem wieczoru będzie Chopin University Big Band. Zespół prowadzony przez Piotra Kostrzewę ma uczestniczyć w nagraniu koncertowej wersji płyty. Organizatorzy przypominają przy tej okazji, że formacja była nominowana do Fryderyka 2025 za album „Come Back” Henryka Miśkiewicza, co wzmacnia kontekst jakościowy projektu i pokazuje, że nie jest to jednorazowa akademicka prezentacja, ale praca zespołu funkcjonującego w profesjonalnym obiegu fonograficznym.
Dlaczego ten koncert może być ważny
- przywraca piosenki Andrzeja Zauchy w formule dużej orkiestry jazzowej, a nie zwykłego koncertu wspomnieniowego;
- łączy repertuar polskiej muzyki rozrywkowej z językiem swingu i klasycznego big bandu;
- zapowiada płytę wydawaną przez Agencję Fonograficzną Polskiego Radia;
- pokazuje Chopin University Big Band w projekcie o szerokim, nie tylko akademickim zasięgu;
- stawia na wokalistów, którzy mogą potraktować materiał interpretacyjnie, a nie wyłącznie odtwórczo.
Andrzej Zaucha i jazzowy nerw polskiej piosenki
Andrzej Zaucha, urodzony w 1949 roku w Krakowie, należał do tych polskich wokalistów, których trudno zamknąć w jednej kategorii. Był związany z jazz-rockiem, rhythm and bluesem, piosenką estradową, teatrem i filmem. Culture.pl przypomina, że przez ćwierć wieku pozostawał jednym z najważniejszych głosów polskiej piosenki, a jego dorobek obejmował ponad dwieście utworów.
Jego piosenki — od „Byłaś serca biciem” po repertuar bardziej swingujący i jazzujący — przetrwały nie dlatego, że są tylko rozpoznawalne. Ich siła polega na połączeniu lekkości, rytmu i emocji, które trudno imitować bez popadania w manierę.
Dlatego projekt „Swingin’ Zaucha” może być interesujący także dla młodszej publiczności: nie proponuje muzealnego portretu artysty, lecz próbę pokazania, że jego muzyka nadal daje się czytać przez współczesne aranżacje.
Warszawski koncert będzie więc wydarzeniem na styku premiery fonograficznej, hołdu dla jednego z najważniejszych polskich wokalistów i prezentacji młodej orkiestry w repertuarze, który wymaga zarówno dyscypliny, jak i scenicznej odwagi. Jeżeli zapowiedzi organizatorów przełożą się na poziom wykonania, „Swingin’ Zaucha” może stać się jednym z ciekawszych przykładów tego, jak polska piosenka popularna może funkcjonować poza schematem prostych coverów i rocznicowych wspomnień.
Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat: Ukryty Język Mistrzów: Jak Neuroestetyka, Kolor i Zapomniane Symbole Manipulują Naszym Odbiorem Rzeczywistości