Kosmiczny teleskop Nancy Grace Roman dotarł do Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie, gdzie NASA rozpoczyna ostatnią fazę przygotowań przed wysłaniem obserwatorium w przestrzeń kosmiczną. Ważący kilka ton instrument przybył drogą wodną na pokładzie należącej do agencji barki Pegasus, a następnie został przewieziony do specjalistycznego obiektu przeznaczonego do obsługi statków kosmicznych przed startem — informuje TopFlop, powołując się na NASA oraz relację Spaceflight Now.
Przyjazd teleskopu na Florydę oznacza zakończenie wieloletniego etapu budowy, integracji i testów prowadzonych głównie w Goddard Space Flight Center w stanie Maryland. Przez około 70 dni inżynierowie mają sprawdzać stan obserwatorium po transporcie, uruchamiać jego systemy, przeprowadzać próby przedstartowe, zatankować zbiorniki hydrazyną oraz połączyć konstrukcję z adapterem rakiety Falcon Heavy. Według aktualnego harmonogramu NASA start może nastąpić najwcześniej 30 sierpnia 2026 roku z kompleksu startowego 39A.
Teleskop przypłynął na Florydę barką Pegasus
Nancy Grace Roman Space Telescope przybył w rejon Kennedy Space Center w niedzielę 21 czerwca. Do transportu wykorzystano dużą barkę Pegasus, którą NASA stosowała wcześniej między innymi do przewożenia elementów rakiet programu Artemis.
Obserwatorium znajdowało się wewnątrz specjalnego kontenera transportowego, któremu zespół nadał nazwę „Chariot”, czyli „Rydwan”. Konstrukcja chroniła teleskop przed wilgocią, zanieczyszczeniami, wibracjami i zmianami warunków podczas podróży.
Rozładunek rozpoczął się wieczorem czasu lokalnego. Operację opóźniły o około godzinę burze przechodzące nad Florydą. Następnie teleskop przewieziono obok charakterystycznego Vehicle Assembly Building do Payload Hazardous Servicing Facility, znajdującego się w południowej części kompleksu Kennedy Space Center.
Obiekt ma około 13 metrów wysokości. Ze względu na rozmiary, wartość i podatność instrumentów na zanieczyszczenia każdy etap transportu wymagał utrzymywania ściśle kontrolowanych warunków.
Co NASA zrobi z teleskopem przed startem
Pierwszym zadaniem zespołu będzie dokładna inspekcja obserwatorium. Technicy muszą potwierdzić, że podczas transportu nie doszło do uszkodzenia żadnego z podzespołów, połączeń elektrycznych, instrumentów optycznych ani elementów rozkładanych już po starcie.
Następnie rozpoczną się testy zasilania i próby operacyjne. NASA przewiduje również pełne symulacje procedur startowych, aby sprawdzić współpracę między teleskopem, systemami naziemnymi i rakietą.
Najważniejsze etapy przygotowań obejmują:
- kontrolę mechaniczną i wizualną teleskopu po podróży;
- uruchomienie elektroniki oraz sprawdzenie komunikacji z obserwatorium;
- testy systemów zasilania, sterowania i kontroli termicznej;
- przeprowadzenie prób procedur obowiązujących w dniu startu;
- zatankowanie teleskopu około 1100 litrami hydrazyny;
- montaż obserwatorium na adapterze rakiety Falcon Heavy;
- zamknięcie teleskopu wewnątrz osłony aerodynamicznej;
- przewiezienie ładunku do hangaru SpaceX;
- integrację kompletnego modułu z rakietą;
- transport Falcon Heavy na stanowisko startowe 39A.
Hydrazyna będzie wykorzystywana przez system napędowy teleskopu do wykonywania korekt trajektorii i utrzymywania właściwej pozycji już po dotarciu do miejsca prowadzenia obserwacji. Ze względu na toksyczność paliwa operację tankowania przeprowadza się w specjalnym obiekcie, przy zastosowaniu procedur dotyczących materiałów niebezpiecznych.
Payload Hazardous Servicing Facility został przed przyjazdem teleskopu zmodernizowany. NASA wymieniła między innymi system śluzy powietrznej, który oczyszcza personel i wyposażenie strumieniem filtrowanego powietrza przed wejściem do pomieszczeń czystych.
Start zaplanowano na 30 sierpnia 2026 roku
NASA wyznaczyła obecnie start misji na 30 sierpnia 2026 roku. Termin pozostaje uzależniony od wyników przygotowań, gotowości rakiety, warunków pogodowych oraz dostępności infrastruktury na przylądku Canaveral.
Teleskop zostanie wyniesiony przez rakietę SpaceX Falcon Heavy z kompleksu startowego 39A. To samo stanowisko było wykorzystywane w programie Apollo, podczas lotów wahadłowców kosmicznych, a obecnie służy między innymi misjom SpaceX.
Wyznaczona data jest o około osiem miesięcy wcześniejsza od obowiązującego wcześniej terminu gotowości misji, przypadającego na maj 2027 roku. Jeszcze w kwietniu 2026 roku NASA informowała o możliwości startu na początku września. Na początku czerwca agencja przesunęła planowany termin na 30 sierpnia.
Lucas Paganini, dyrektor wykonawczy programu Roman, podkreślił, że przyspieszenie harmonogramu było możliwe dzięki pracy zespołów odpowiedzialnych za teleskop i infrastrukturę startową. Zaznaczył jednocześnie, że na terenie Kennedy Space Center równolegle prowadzone są przygotowania do wielu innych misji, co wymaga ścisłego koordynowania dostępu do budynków, dróg transportowych i stanowisk obsługi.
Najważniejsze dane misji Nancy Grace Roman
Po zamknięciu teleskopu wewnątrz osłony ładunku cały zestaw zostanie połączony z Falcon Heavy. Rakieta ma skierować obserwatorium w stronę punktu Lagrange’a L2, położonego około 1,5 mln kilometrów od Ziemi, czyli mniej więcej cztery razy dalej niż Księżyc.
Roman nie będzie krążył bezpośrednio wokół Ziemi. Ma poruszać się po rozległej orbicie wokół punktu L2, gdzie oddziaływanie grawitacyjne Słońca i Ziemi umożliwia prowadzenie stabilnych obserwacji przy ograniczonym zużyciu paliwa.
Jakie badania przeprowadzi teleskop Roman
Nancy Grace Roman Space Telescope jest projektowany przede wszystkim jako obserwatorium prowadzące szerokokątne przeglądy nieba w świetle widzialnym i bliskiej podczerwieni. Jego główne zwierciadło ma średnicę 2,4 metra, czyli zbliżoną do zwierciadła Kosmicznego Teleskopu Hubble’a.
Różnica dotyczy pola widzenia. Według NASA Roman będzie mógł objąć jednorazowo obszar nieba co najmniej 100 razy większy niż instrumenty obrazujące Hubble’a, zachowując porównywalną ostrość obrazu. Pozwoli to obserwować duże fragmenty kosmosu zamiast koncentrować się wyłącznie na pojedynczych obiektach.
NASA szacuje, że przeglądy prowadzone przez Roman pozwolą badać światło pochodzące nawet z miliarda galaktyk. Dane mają pomóc naukowcom określić, jak rozkłada się materia we Wszechświecie, jak powstawały największe struktury kosmiczne oraz dlaczego tempo rozszerzania się przestrzeni wzrasta.
Jednym z podstawowych celów misji jest zbadanie ciemnej energii — hipotetycznego składnika odpowiadającego za przyspieszanie ekspansji Wszechświata. Teleskop będzie również analizował wpływ ciemnej materii na rozmieszczenie i ewolucję galaktyk.
Drugim głównym obszarem badań będą planety poza Układem Słonecznym. Roman wykorzysta między innymi mikrosoczewkowanie grawitacyjne. Zjawisko występuje, gdy grawitacja gwiazdy i orbitujących wokół niej planet zakrzywia oraz wzmacnia światło bardziej odległego obiektu.
Technika ta umożliwia wykrywanie planet znajdujących się w znacznej odległości od swoich gwiazd, a także światów o stosunkowo małej masie. Roman ma przeprowadzić statystyczny spis układów planetarnych w dużej części Drogi Mlecznej.
Koronograf przetestuje technologię obrazowania planet
Na pokładzie obserwatorium znajdzie się również Coronagraph Instrument. Nie będzie to główny instrument naukowy misji, lecz demonstrator technologii przeznaczony do sprawdzenia nowych metod bezpośredniego fotografowania egzoplanet.
Koronograf ma blokować intensywne światło gwiazdy, dzięki czemu detektory będą mogły rejestrować znacznie słabsze światło odbijane przez znajdujące się w jej pobliżu planety lub dyski pyłowe.
NASA określa ten instrument jako najbardziej zaawansowany system tego typu, jaki dotąd wysłano w przestrzeń kosmiczną. Wyniki testów mogą zostać wykorzystane podczas projektowania przyszłych obserwatoriów, których zadaniem będzie poszukiwanie planet podobnych do Ziemi i badanie ich atmosfer.
Teleskop przeszedł testy wibracyjne, akustyczne i elektromagnetyczne
Przed transportem na Florydę kompletny Roman przeszedł serię testów środowiskowych w Goddard Space Flight Center. Inżynierowie sprawdzali, czy konstrukcja wytrzyma warunki występujące podczas startu rakiety.
W lutym teleskop umieszczono na specjalnym stole wibracyjnym. Urządzenie odtworzyło drgania, które będą oddziaływać na konstrukcję w czasie pracy silników Falcon Heavy i przelotu przez atmosferę.
W marcu przeprowadzono próbę akustyczną. Obserwatorium poddano hałasowi o natężeniu do 138 decybeli, porównywalnemu z dźwiękiem silnika odrzutowego słyszanym z niewielkiej odległości.
Wcześniej sprawdzono również kompatybilność elektromagnetyczną urządzeń. Wszystkie systemy zostały uruchomione, a inżynierowie mierzyli zakłócenia emitowane przez elektronikę. Nadmierny poziom szumu mógłby utrudnić rejestrowanie bardzo słabych sygnałów podczerwonych.
Po zakończeniu testów NASA potwierdziła, że teleskop spełnił wymagania techniczne. Zespół przeprowadził także próby rozkładania paneli słonecznych, anteny, osłon przeciwsłonecznych oraz innych elementów, które podczas startu pozostaną złożone.
Kim była Nancy Grace Roman
Obserwatorium nazwano na cześć Nancy Grace Roman, pierwszej głównej astronom NASA. Naukowczyni odegrała zasadniczą rolę w tworzeniu amerykańskiego programu obserwatoriów kosmicznych.
Roman wspierała rozwój koncepcji teleskopów umieszczanych ponad atmosferą Ziemi, gdzie obserwacji nie zakłócają chmury, turbulencje powietrza i pochłanianie części promieniowania. Jej działania pomogły stworzyć podstawy programu Hubble’a, dlatego bywa określana jako „matka Kosmicznego Teleskopu Hubble’a”.
Nowa misja nie zastąpi jednak ani Hubble’a, ani Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Roman został zaprojektowany do innych zadań. Hubble i Webb mogą bardzo szczegółowo obserwować stosunkowo niewielkie fragmenty nieba, natomiast Roman ma szybko tworzyć rozległe mapy kosmosu i wskazywać obiekty wymagające dalszych badań.
Po zakończeniu przygotowań na Florydzie teleskop zostanie zamknięty w osłonie rakiety i połączony z Falcon Heavy. Dopiero pomyślne przejście wszystkich kontroli pozwoli NASA zatwierdzić ostateczny termin startu.
Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat: NASA testuje łazik ERNEST: systemy autonomiczne dla przyszłych misji na Księżyc i Marsa w 2026 roku