Andrzej Piaseczny opowiedział o sytuacji ze spowiedzi, po której — jak sam przyznał — przestał korzystać z tego sakramentu już jako dziecko. Jak informuje redakcja TopFlop, artysta mówił o tym w rozmowie w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, gdzie poruszono temat wiary, granic w Kościele, apostazji oraz publicznego manifestowania religii przez osoby znane z show-biznesu.
Najmocniejszy fragment rozmowy dotyczył wspomnienia z Pionek. Piaseczny powiedział, że miał wtedy około 10–11 lat i trafił do cenionego lokalnie księdza, który podczas spowiedzi miał zadawać mu pytania dotyczące intymności. Gdy sytuacja — według relacji artysty — powtórzyła się przy kolejnym spotkaniu w konfesjonale, wokalista uznał, że nie chce już wracać do spowiedzi.
Piaseczny nie przedstawił tej historii jako publicznego oskarżenia wobec konkretnej osoby z imienia i nazwiska. Opisał ją raczej jako osobiste doświadczenie, które wpłynęło na jego relację z instytucjonalną formą religijności. W rozmowie nie odciął się od wiary jako takiej. Przeciwnie — mówił, że wciąż myśli o dobru jako czymś, co może gromadzić ludzi, ale jednocześnie nie ukrywał, że tamto doświadczenie zostawiło w nim granicę, której nie chciał już przekraczać.
Co dokładnie powiedział Piaseczny o spowiedzi
W podcaście prowadzący zapytali Piasecznego o przekraczanie granic przez duchownych i o pytania zadawane dzieciom podczas spowiedzi. Artysta odpowiedział, że w jego przypadku to właśnie zachowanie księdza w Pionkach sprawiło, iż zrezygnował ze spowiedzi. Według relacji przytoczonej przez Onet i Plejadę, duchowny miał wypytywać go o kwestie intymne, a później powtórzyć ten schemat przy następnej spowiedzi.
Wokalista użył przy tym bardzo osobistego tonu. Nie budował opowieści na sensacji, tylko na dziecięcym doświadczeniu dyskomfortu. Kluczowe było dla niego nie samo pytanie o religię, lecz fakt, że dorosły duchowny — osoba z autorytetem — miał wejść w sferę, której jedenastoletnie dziecko nie było w stanie spokojnie i bezpiecznie przetworzyć.
Z relacji artysty wynika kilka najważniejszych elementów:
- miał około 10–11 lat;
- sytuacja wydarzyła się w Pionkach;
- duchowny był — jak mówił Piaseczny — osobą szanowaną;
- pytania dotyczyły sfery intymnej;
- podobne zachowanie miało powtórzyć się przy kolejnej spowiedzi;
- po tym doświadczeniu Piaseczny przestał chodzić do spowiedzi.
To ważne, bo artysta nie mówił o chwilowej niechęci ani o jednorazowym buncie nastolatka. Opisał moment, który dla niego stał się punktem zwrotnym w praktykowaniu religii. Nie oznaczało to automatycznego zerwania z wiarą, ale oznaczało wycofanie się z konkretnego rytuału.
Wiara, agnostycyzm i pytanie o apostazję
Rozmowa nie zatrzymała się na spowiedzi. Kuba Wojewódzki zapytał Piasecznego także o to, czy byłby gotów zmienić wyznanie, gdyby w innym Kościele możliwe było błogosławieństwo związku jednopłciowego. Ten wątek pojawił się w kontekście orientacji seksualnej artysty i jego prywatnego życia, które Piaseczny od lat chroni, choć otwarcie mówił już publicznie o tym, kim jest.
Odpowiedź wokalisty była ostrożna i nie sprowadzała się do prostego „tak” albo „nie”. Piaseczny przyznał, że jest „trochę agnostykiem”, ale jednocześnie podkreślił, że został wychowany w tradycji katolickiej i chrześcijańskiej. Nie zadeklarował chęci odejścia z Kościoła. Powiedział też krótko, że „Bóg jest ponad religię” — i właśnie ta fraza najlepiej streszcza jego stanowisko z rozmowy.
To nie jest klasyczna deklaracja osoby, która chce rozpocząć publiczny spór z Kościołem. Piaseczny mówi raczej o dystansie wobec instytucji, ale nie o odrzuceniu duchowości. W jego wypowiedzi widać rozdzielenie trzech rzeczy: osobistej wiary, praktyk religijnych oraz Kościoła jako instytucji. Ten podział ma znaczenie, bo wiele osób po trudnych doświadczeniach z duchownymi nie traci automatycznie potrzeby wiary, ale traci zaufanie do konkretnych form jej praktykowania.
Dlaczego ta wypowiedź wywołała reakcję
Piaseczny należy do artystów, których wypowiedzi są szeroko komentowane nie tylko przez fanów muzyki. Od ponad trzech dekad funkcjonuje w polskiej kulturze popularnej, zaczynał jako wokalista zespołu Mafia, a później rozwijał karierę solową — jego oficjalna biografia przypomina, że do grupy dołączył w 1992 roku.
Dlatego osobista historia z dzieciństwa nie trafiła do niszowej rozmowy o religii, ale do głównego obiegu medialnego. Jest w niej kilka tematów, które w Polsce regularnie wracają: spowiedź dzieci, granice pytań zadawanych przez duchownych, stosunek Kościoła do osób LGBT, apostazja oraz zmieniający się sposób mówienia o wierze przez osoby publiczne.
Wypowiedź Piasecznego nie jest też oderwana od szerszej debaty społecznej. W ostatnich latach coraz częściej mówi się o tym, że dzieci w relacji z osobą duchowną znajdują się w sytuacji nierówności: ksiądz ma autorytet, dziecko chce „dobrze” odbyć sakrament, a pytania dotyczące cielesności mogą być odbierane jako przekroczenie bezpiecznej granicy. Piaseczny nie formułował programu reformy spowiedzi, ale jego historia wpisuje się właśnie w tę dyskusję.

Piaseczny o celebrytach pokazujących religię
W podcaście pojawił się również temat osób z show-biznesu, które publicznie mówią o nawróceniu albo pokazują religijność w mediach społecznościowych. Piaseczny nie skrytykował takiego zachowania. Z jego wypowiedzi wynikało, że nie widzi powodu, aby zakazywać komuś mówienia o wierze tylko dlatego, że robi to publicznie.
Artysta porównał to do pokazywania w mediach społecznościowych partnera, partnerki czy innych elementów prywatnego życia. Sens jego odpowiedzi był prosty: ktoś może to robić, choć nie zawsze da się ocenić jego motywację. Piaseczny nie chciał rozstrzygać, czy publiczne deklaracje religijne są szczere, wizerunkowe czy modne.
W tym miejscu rozmowa dotknęła jeszcze jednej zmiany: religia przestała być w show-biznesie wyłącznie tematem „poważnym” albo ukrywanym.
Dla części osób publicznych stała się elementem wizerunku, dla innych — sposobem opowiedzenia o osobistym kryzysie, zmianie stylu życia lub nowym systemie wartości. Piaseczny nie wszedł w rolę recenzenta cudzej wiary. Zostawił ten temat w sferze indywidualnego wyboru.
Odcinek z udziałem Andrzeja Piasecznego był zapowiadany przez Plejadę i Onet jako rozmowa obejmująca zarówno wątki zawodowe, jak i prywatne. Premiera została zaplanowana na poniedziałek 15 czerwca o godz. 20 na stronie głównej Onetu i Plejady, w Onet Audio, na YouTube oraz platformach podcastowych.
Według zapowiedzi gospodarze mieli pytać artystę m.in. o pierwszą piosenkę napisaną dla mężczyzny, publiczne przeprosiny wobec kobiet, relacje, rodzinę i ojcostwo. Właśnie w tej szerokiej rozmowie pojawił się także temat Kościoła, spowiedzi i apostazji.
To ważne dla właściwego odczytania wypowiedzi. Piaseczny nie zwołał konferencji, by ogłosić odejście od Kościoła. Nie rozpoczął kampanii przeciw religii. Odpowiedział na pytania prowadzących i opisał własne doświadczenie, które — z racji jego rozpoznawalności — natychmiast stało się tematem medialnym.
Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat: Queerowe historie w polskim teatrze: widzialne biografie, których długo nie było na scenie