Pszczoły zapylające z gatunku Macropis omeiensis pokazały podział pracy, którego wcześniej nie udokumentowano w takim układzie roślina–zapylacz. Jak informuje redakcja TopFlop, badacze Bai-Zhu Li i Shuang-Quan Huang ustalili, że samce tych wyspecjalizowanych pszczół nie odwiedzały kwiatów oferujących olej, lecz wybierały nektarodajny gatunek Lysimachia stenosepala, gdzie skutecznie przenosiły pyłek. Samice zachowywały się inaczej: korzystały zarówno z roślin olejodajnych, jak i nektarodajnych. Wyniki pracy opublikowano 13 sierpnia 2026 roku w Journal of Systematics and Evolution, a szczegóły odkrycia przedstawiono szerzej 9 września.
- Samce Macropis omeiensis zrobiły coś, czego nie przewidywał prosty model zapylania
- Dwa gatunki Lysimachia oferują pszczołom zupełnie inne nagrody
- Rośliny wykorzystują ciało jednej pszczoły jak dwa różne „kanały transportowe”
- Dlaczego samice zachowują się inaczej od samców
- Samce pszczół były wcześniej niedocenianym elementem części systemów zapylania
- Dlaczego pomieszanie pyłku jest problemem dla roślin
- To zachowanie pomaga wyjaśnić, jak blisko spokrewnione rośliny mogą rosnąć obok siebie
- Czy odkrycie zmienia wiedzę o wszystkich pszczołach zapylających?
- Co naukowcy chcą sprawdzić dalej
- Pytania i odpowiedzi
To nie jest przypadek „pszczoły, która odwiedziła nietypowy kwiat”. Naukowcy opisali system, w którym płeć zapylacza wpływa na to, z którego gatunku rośliny korzysta owad, jaki pokarm pobiera i gdzie na jego ciele trafia pyłek. W przypadku Lysimachia congestiflora samice zbierały olej kwiatowy i pyłek, natomiast na L. stenosepala samce oraz samice żywiły się nektarem. Co więcej, pyłek obu roślin był umieszczany na różnych częściach ciała samicy, co zmniejszało prawdopodobieństwo jego pomieszania.
Badanie można znaleźć bezpośrednio w Journal of Systematics and Evolution. Autorzy analizowali nagrody kwiatowe, odwiedziny owadów, sposób żerowania, częstość wizyt, efektywność transportu pyłku oraz mechanizmy izolacji reprodukcyjnej dwóch blisko spokrewnionych roślin.
Samce Macropis omeiensis zrobiły coś, czego nie przewidywał prosty model zapylania
Kluczowe odkrycie dotyczy samców Macropis omeiensis. Pszczoły należą do grupy wyspecjalizowanych zbieraczy oleju kwiatowego, dlatego można byłoby oczekiwać, że ich relacja z roślinami Lysimachia będzie skupiona właśnie wokół kwiatów dostarczających tego surowca. Obserwacje pokazały jednak wyraźny podział. Samce odwiedzały nektarodajne L. stenosepala, ale nie odwiedzały olejodajnej L. congestiflora. Jednocześnie podczas pobierania nektaru przenosiły pyłek i pełniły funkcję skutecznych zapylaczy. Autorzy określają taki podział ról między płciami jednego gatunku jako dotychczas nieudokumentowany w takim systemie dwóch sympatrycznych, blisko spokrewnionych roślin.
Nie oznacza to, że wcześniej samce pszczół uznawano za biologicznie niezdolne do zapylania. Literatura zawiera przykłady samców uczestniczących w przenoszeniu pyłku, a nawet systemów, w których ich znaczenie jest wysokie. Nowość polega na konkretnej organizacji całej relacji: samce i samice tego samego gatunku rozdzielają się funkcjonalnie między dwa współwystępujące gatunki Lysimachia, które oferują inne nagrody.
“This is the first documented case where the sexes of a single bee species functionally divide labor.”
— komunikat Institute of Botany, Chinese Academy of Sciences, 9 września 2026 r.
W praktyce oznacza to, że określenie „zapylacz danego gatunku” może być zbyt szerokie. W obrębie jednego gatunku owada samiec i samica mogą korzystać z tych samych zasobów w zupełnie inny sposób i w rezultacie wywierać inny wpływ na rozmnażanie roślin.
Co dokładnie robiły samce
Badacze obserwowali, że samce M. omeiensis na L. stenosepala pobierały nektar oraz patrolowały kwiaty w związku z poszukiwaniem partnerek. Jednocześnie podczas kontaktu z organami reprodukcyjnymi rośliny na ich głowy trafiał pyłek, który mógł następnie zostać dostarczony na kolejne kwiaty. Graficzne podsumowanie artykułu wskazuje, że właśnie samce osiągały na tej roślinie najwyższą efektywność zapylania.
To ważna różnica wobec samic, ponieważ samice pszczół podczas zbierania pyłku intensywnie go wyczesują i przenoszą do wyspecjalizowanych struktur transportowych. Pyłek przeznaczony na pokarm nie zawsze jest więc równie łatwo dostępny dla znamienia kolejnego kwiatu. Samiec nie tworzy takiego ładunku pokarmowego dla potomstwa, dlatego pyłek pozostający luźniej na powierzchni jego ciała może uczestniczyć w efektywnym zapylaniu.
Dwa gatunki Lysimachia oferują pszczołom zupełnie inne nagrody
Mechanizm staje się czytelniejszy po porównaniu obu roślin. Lysimachia congestiflora należy w badanym układzie do kwiatów oferujących olej, natomiast L. stenosepala oferuje nektar. To nie jest kosmetyczna różnica w składzie pokarmu. Oleje kwiatowe tworzą wyspecjalizowany typ nagrody, wykorzystywany przez określone grupy pszczół m.in. przy budowie komórek gniazdowych i przygotowywaniu pokarmu dla larw.
W literaturze opisano około 150 rodzajów roślin z kwiatami oferującymi oleje w co najmniej 11 rodzinach. Z takich zasobów korzysta kilkaset gatunków pszczół olejowych żyjących w strefach umiarkowanych i tropikalnych na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. W przypadku wielu takich systemów szczególne znaczenie mają samice, ponieważ to one przygotowują gniazda i zaopatrują potomstwo.
| Element badanego systemu | Lysimachia congestiflora | Lysimachia stenosepala |
|---|---|---|
| Główna nagroda kwiatowa | olej kwiatowy oraz pyłek | nektar |
| Samice Macropis omeiensis | odwiedzają, zbierają olej i pyłek | odwiedzają, pobierają nektar |
| Samce Macropis omeiensis | nie obserwowano ich jako odwiedzających | regularnie odwiedzają kwiaty |
| Funkcja samców | brak potwierdzonego udziału w tym gatunku | efektywne zapylanie |
| Miejsce pyłku na samicy | spodnia część ciała, m.in. nogi, odwłok i tułów | głowa |
| Skutek biologiczny | ograniczenie mieszania pyłku między gatunkami | ograniczenie mieszania pyłku między gatunkami |
Dane zestawione przez autorów pokazują więc dwa poziomy segregacji. Pierwszy wynika z zachowania samców, które wybierają tylko jeden z dwóch badanych gatunków. Drugi jest mechaniczny: nawet jeśli samica odwiedza oba, pyłek każdej rośliny trafia na inną część jej ciała.
“Pollen placement sites … were ventral in L. congestiflora and on the head in L. stenosepala.”
— Bai-Zhu Li i Shuang-Quan Huang, Journal of Systematics and Evolution.

Rośliny wykorzystują ciało jednej pszczoły jak dwa różne „kanały transportowe”
Jednym z najważniejszych rezultatów badania nie jest samo stwierdzenie, że owad nosi pyłek. Naukowcy sprawdzili dokładnie, gdzie na ciele zapylacza pyłek zostaje umieszczony i z którą częścią ciała styka się znamię kwiatu. W przypadku L. congestiflora transport odbywał się przede wszystkim po brzusznej stronie samicy. Natomiast L. stenosepala umieszczała pyłek w rejonie głowy. Dzięki temu wspólna samica może odwiedzać dwa gatunki bez automatycznego przenoszenia dużej ilości niewłaściwego pyłku pomiędzy nimi.
Ten mechanizm ma znaczenie dla roślin rosnących obok siebie i kwitnących w tym samym czasie. Jeśli dwa spokrewnione gatunki korzystają z jednego zapylacza, istnieje ryzyko tzw. międzygatunkowego transferu pyłku. Owady mogą zabrać pyłek jednego gatunku, a następnie pozostawić go na znamieniu innego. Taka dostawa nie zapewnia oczekiwanego zapłodnienia i może zakłócać skuteczny transport właściwego pyłku. Problem ten jest dobrze znany w badaniach nad konkurencją roślin o zapylaczy.
W przypadku badanych Lysimachia rozwiązaniem nie jest całkowite posiadanie osobnych zapylaczy. Dwa gatunki mogą korzystać z tej samej pszczoły, ale „adresują” pyłek do innych części jej ciała.
To pokazuje, że kształt kwiatu, ułożenie pręcików i znamienia oraz sposób poruszania się owada mogą działać jak precyzyjny mechanizm izolacji reprodukcyjnej. Nawet kilka centymetrów różnicy na ciele zapylacza może mieć biologiczne znaczenie, jeżeli pyłek jednego kwiatu trafia na głowę, a drugiego przede wszystkim pod tułów.
Dlaczego samice zachowują się inaczej od samców
Różnice mają związek z odmiennymi potrzebami obu płci. Samice pszczół Macropis muszą pozyskiwać zasoby nie tylko dla siebie, ale również do budowy i zaopatrywania gniazd. Charakterystyczne owłosienie nóg pomaga im zbierać olej z kwiatów Lysimachia. Dla porównania północnoamerykańskie gatunki rodzaju Macropis osiągają około 7 mm długości, a na tylnych nogach mają wyspecjalizowane włoski umożliwiające pobieranie oleju.
“Some bees also depend on floral oils.”
— Department of Entomology, University of Minnesota.
Macropis omeiensis jest gatunkiem azjatyckim opisanym z Chin. Starsza rewizja rodzaju wskazuje jego występowanie m.in. w chińskich prowincjach Sichuan i Zhejiang, a miejsce typowe wiąże z górą Emei. Nie należy więc przedstawiać nowych obserwacji jako zachowania polskich pszczół — badanie dotyczy konkretnego azjatyckiego gatunku.
Dla czytelnika w Polsce odkrycie jest jednak istotne jako przykład tego, jak trudno przewidywać rolę ekologicznego zapylacza tylko na podstawie jego przynależności gatunkowej. Rodzaj Macropis występuje również poza Azją, w tym w Europie i Ameryce Północnej, a jego przedstawiciele tworzą silne relacje z Lysimachia.
W szerszym kontekście zachowań owadów warto zestawić te obserwacje z innymi przypadkami sezonowej zmiany strategii. Przykładowo pod koniec lata zachowanie os zmienia się wraz z etapem rozwoju kolonii: Dlaczego osy są bardziej natarczywe pod koniec lata? — mechanizm jest inny, ale również pokazuje, że sposób zdobywania pokarmu przez owada zależy od jego aktualnych potrzeb biologicznych.
Samce pszczół były wcześniej niedocenianym elementem części systemów zapylania
Nowa publikacja nie pojawia się w naukowej próżni. Wcześniejsze badania pokazywały już, że samce mogą odgrywać istotną rolę jako zapylacze. Przykładowo w literaturze opisano samce trzmieli jako ważnych zapylaczy późno kwitnących roślin, a badania azjatyckich pszczół Ctenoplectra wykazały jeszcze bardziej nietypową sytuację: samce potrafią zbierać olej kwiatowy.
W 2024 roku badania dotyczące Ctenoplectra pokazały, że samce odwiedzają olejodajne storczyki, mimo że klasyczny model zakładał zbieranie olejów przede wszystkim przez samice. W analizowanej grupie 39 gatunków Dendrobium wydzielanie oleju stwierdzono u około 79,5% badanych gatunków. Autorzy zasugerowali wówczas, że klasyczne definicje relacji między kwiatami olejodajnymi i zapylaczami wymagają rozszerzenia.
“The discovery … demands the revision of this well-accepted concept.”
— Hong Liu, National Science Review, 2024.
Nowe wyniki dotyczą jednak innego mechanizmu. Samce M. omeiensis nie zostały przyłapane na zbieraniu oleju z badanej L. congestiflora. Wręcz przeciwnie — pomijały ten gatunek, wybierając nektarodajną L. stenosepala. Tym samym dwa różne przypadki pokazują, że nie istnieje jedna uniwersalna reguła opisująca zachowanie wszystkich samców pszczół olejowych.
Dlaczego pomieszanie pyłku jest problemem dla roślin
Z punktu widzenia rośliny każda wizyta owada nie musi być równie cenna. Zapylacz może usunąć dużo pyłku, ale pozostawić niewiele na właściwym znamieniu. Może również przenieść pyłek na roślinę innego gatunku. Dlatego autorzy nowej pracy oceniali nie tylko liczbę wizyt, lecz także efektywność transportu, rozumianą jako relację pomiędzy pyłkiem usuwanym a odkładanym.
Badanie wykazało, że na olejodajnej L. congestiflora samice M. omeiensis osiągały wyższą efektywność transferu niż obserwowane tam inne pszczoły z grup Halictus oraz Lasioglossum occidens. Na L. stenosepala skutecznymi zapylaczami były natomiast obie płcie M. omeiensis, przy czym podsumowanie graficzne publikacji wskazuje najwyższą efektywność u samców.
Schemat można przedstawić krok po kroku:
- Dwa gatunki Lysimachia rosną w tych samych obszarach i mogą kwitnąć równocześnie.
- Oba korzystają z Macropis omeiensis.
- L. congestiflora oferuje olej i przyciąga przede wszystkim zbierające go samice.
- L. stenosepala oferuje nektar i jest odwiedzana zarówno przez samice, jak i samce.
- Samce koncentrują się na roślinie nektarodajnej.
- U samic pyłek obu roślin trafia na różne części ciała.
- Rozdzielenie zachowania i miejsca transportu ogranicza niewłaściwy transfer pyłku między gatunkami.
Efektem jest system izolacji działający bez całkowitego rozdzielenia zapylaczy. Rośliny wykorzystują tego samego owada, ale na różne sposoby.
To zachowanie pomaga wyjaśnić, jak blisko spokrewnione rośliny mogą rosnąć obok siebie
Jednym z podstawowych pytań autorów było to, w jaki sposób dwa sympatryczne — czyli występujące na tym samym obszarze — gatunki mogą korzystać ze wspólnego zapylacza, nie tracąc własnej odrębności reprodukcyjnej. Odpowiedź obejmuje jednocześnie chemię nagrody, zachowanie owada i geometrię kwiatu.
Różnica między olejem i nektarem tworzy pierwszą barierę. Podział zachowania samców i samic tworzy drugą. Miejsce odkładania pyłku na ciele samicy jest trzecią. Żaden z tych mechanizmów nie musi samodzielnie zapewniać pełnej izolacji, ale działając razem ograniczają transfer pyłku pomiędzy dwoma gatunkami.
Autorzy określają mechaniczne rozdzielenie miejsc transportu pyłku jako kluczową barierę redukującą transfer międzygatunkowy, natomiast specjalizację samców jako barierę uzupełniającą.
Podobne przykłady pokazują, dlaczego obserwowanie zachowania zwierząt w naturalnych warunkach może prowadzić do korekty pozornie oczywistych wyjaśnień. Dobrym przykładem z innej grupy stawonogów jest jesienny wzrost aktywności pająków w mieszkaniach: Dlaczego pająki nagle wchodzą do mieszkań pod koniec sierpnia?. Często tłumaczy się go chłodem, podczas gdy ważnym czynnikiem są wędrówki samców w okresie rozrodczym.
Czy odkrycie zmienia wiedzę o wszystkich pszczołach zapylających?
Nie. Wyników dotyczących Macropis omeiensis nie można automatycznie przenosić na pszczołę miodną, trzmiele czy wszystkie pozostałe gatunki pszczół olejowych. Publikacja opisuje wyspecjalizowany układ dwóch gatunków Lysimachia i jednego konkretnego zapylacza. Autorzy sami wskazują potrzebę dalszych badań terenowych nad rzeczywistą skalą międzygatunkowego transferu pyłku oraz jego konsekwencjami dla sukcesu reprodukcyjnego roślin.
Nie zmniejsza to znaczenia odkrycia. Pokazuje ono, że w modelach ekologicznych płeć zapylacza może być zmienną wymagającą osobnego uwzględnienia. Rejestrowanie gatunku owada bez informacji, czy był to samiec, czy samica, może w niektórych wyspecjalizowanych systemach ukrywać istotne różnice funkcjonalne.
Dotyczy to również sposobu interpretowania liczby wizyt na kwiatach. Dziesięć wizyt dwóch różnych typów zapylaczy nie musi oznaczać tego samego efektu. Jeden owad może intensywnie wyczesywać pyłek i zabierać go do gniazda, drugi pozostawiać większą jego część na powierzchni ciała, a jeszcze inny odwiedzać kwiat bez skutecznego kontaktu ze znamieniem.

Co naukowcy chcą sprawdzić dalej
Autorzy zwracają uwagę, że kolejnym etapem powinno być zmierzenie naturalnego transferu pyłku pomiędzy gatunkami oraz rzeczywistych kosztów reprodukcyjnych takiego zjawiska. Dopiero takie dane pozwolą ocenić, jak stabilny ewolucyjnie jest obserwowany podział ról.
Istotne będzie również ustalenie, jak powtarzalne jest zachowanie samców w innych populacjach M. omeiensis oraz czy zależy ono od dostępności kwiatów, zagęszczenia samic lub konkurencji o nektar. Obecne badanie daje dobrze udokumentowany mechanizm, ale nie uzasadnia twierdzenia, że wszystkie populacje będą zachowywały się identycznie w każdych warunkach.
Dane źródłowe wspierające publikację zostały zarchiwizowane w ScienceDB pod identyfikatorem DOI 10.57760/sciencedb.39654, co pozwala innym zespołom wracać do materiału badawczego i porównywać wyniki z przyszłymi obserwacjami.
Pytania i odpowiedzi
Co dokładnie odkryto u pszczół Macropis omeiensis?
Samce odwiedzały nektarodajną Lysimachia stenosepala, gdzie skutecznie uczestniczyły w zapylaniu, ale nie odwiedzały olejodajnej L. congestiflora. Samice korzystały z obu gatunków. Jest to pierwszy opisany przypadek takiego funkcjonalnego podziału zapylania dwóch blisko spokrewnionych roślin pomiędzy płcie jednego gatunku pszczoły.
Czy samce pszczół zwykle nie zapylają kwiatów?
Samce mogą zapylać rośliny i takie przypadki były wcześniej znane. Nowość dotyczy konkretnego podziału funkcjonalnego między samcem i samicą M. omeiensis w układzie dwóch sympatrycznych gatunków Lysimachia.
Dlaczego samce wybierały Lysimachia stenosepala?
Roślina oferuje nektar, z którego korzystają dorosłe osobniki. Obserwowano tam również zachowania związane z patrolowaniem i poszukiwaniem partnerki. Z kolei olej oferowany przez L. congestiflora ma szczególne znaczenie dla samic zaopatrujących potomstwo.
Jak rośliny zapobiegają mieszaniu pyłku?
L. congestiflora umieszcza pyłek głównie na brzusznej części ciała samicy, natomiast L. stenosepala — na jej głowie. Odpowiednie ustawienie znamion pozwala następnie odbierać pyłek z właściwego miejsca.
Czy Macropis omeiensis występuje w Polsce?
Badany M. omeiensis jest gatunkiem azjatyckim, znanym z Chin. Dlatego nowych obserwacji nie należy przedstawiać jako odkrycia dotyczącego polskiej populacji tego gatunku.
Dlaczego badanie jest istotne?
Pokazuje, że przy analizowaniu sieci zapylania nie zawsze wystarczy wiedzieć, jaki gatunek owada odwiedza roślinę. Płeć zapylacza, rodzaj pobieranego zasobu, sposób żerowania i dokładne miejsce odkładania pyłku mogą decydować o skuteczności całego procesu.
Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat: Po co w mieszkaniach PRL robiono okienko między kuchnią a pokojem? Dziś wygląda osobliwie