Okienko między kuchnią a pokojem w PRL nie było przypadkowym detalem ani dekoracją wymyśloną przez projektantów. W wielu mieszkaniach budowanych przede wszystkim w latach 60. i 70. niewielki otwór stanowił element tzw. ślepej kuchni — pomieszczenia pozbawionego własnego okna wychodzącego na zewnątrz. Miał wpuszczać do kuchni część światła z pokoju dziennego, umożliwiać kontakt z domownikami, a często również służyć do podawania gotowych potraw bez konieczności wynoszenia ich przez przedpokój – informuje redakcja TopFlop.
- Dlaczego w mieszkaniach PRL pojawiły się ślepe kuchnie
- Do czego naprawdę służyło małe okienko między kuchnią a pokojem
- Dlaczego nie robiono po prostu normalnego okna w kuchni
- Okienko było też zapowiedzią dzisiejszego aneksu kuchennego
- Jak wyglądało korzystanie ze ślepej kuchni na co dzień
- Dlaczego okienka zaczęły znikać podczas remontów
- Dawne przepisy i dzisiejsze wymagania dotyczące kuchni różnią się zasadniczo
- Dlaczego takie mieszkanie było jednocześnie awansem i źródłem problemów
- Czy warto zachować okienko podczas remontu mieszkania
- Najczęstsze pytania o okienko między kuchnią a pokojem w PRL
Rozwiązanie było bezpośrednio związane z realiami powojennego budownictwa mieszkaniowego: niedoborem lokali, gwałtowną urbanizacją i naciskiem na ograniczanie powierzchni pojedynczych mieszkań. Normatyw projektowania zatwierdzony przez Radę Ministrów 20 sierpnia 1959 roku wszedł w życie 30 września 1959 roku i obowiązywał — z późniejszymi zmianami — aż do końca stycznia 1980 roku. Badania dotyczące mieszkań projektowanych według tych zasad wskazują, że kuchnie mogły mieć zaledwie 4–5 m² albo około 7 m².
Dlaczego w mieszkaniach PRL pojawiły się ślepe kuchnie
Po II wojnie światowej Polska mierzyła się z ogromnym deficytem mieszkań. Do miast napływały setki tysięcy nowych mieszkańców, rozwijał się przemysł, a państwo próbowało zwiększać liczbę oddawanych lokali przy ograniczonych środkach i materiałach. W latach 60. liczba mieszkańców miast przekroczyła już liczbę ludności mieszkającej poza nimi, więc presja na nowe budownictwo stała się jeszcze większa.
Jednym ze sposobów oszczędzania było ograniczanie powierzchni mieszkań oraz projektowanie budynków o układach pozwalających zmieścić więcej lokali na jednej kondygnacji. W efekcie część kuchni przesuwano w głąb mieszkania, gdzie nie można było już wykonać normalnego okna w ścianie zewnętrznej.
To właśnie w takich układach pojawiała się ślepa kuchnia w PRL. Nie miała bezpośredniego dostępu do światła dziennego, dlatego projektanci próbowali częściowo złagodzić ten problem otworem wykonanym w ścianie oddzielającej kuchnię od pokoju.
Badaczka historii polskiego wzornictwa Agata Szydłowska zwraca uwagę, że małe kuchnie nie były wyłącznie polskim pomysłem. Ich źródeł można szukać również w modernistycznej koncepcji kuchni jako niewielkiej przestrzeni roboczej, w której przygotowuje się posiłki, ale niekoniecznie spędza czas przy dużym rodzinnym stole. W Polsce znaczenie ekonomiczne było jednak szczególnie silne.
„W latach 60. buduje się ślepe kuchnie, gdzie jest ‘wydawka’ – okienko między kuchnią a pokojem” — mówiła Agata Szydłowska w rozmowie z Joanną Ruszczyk opublikowanej w styczniu 2024 roku.
Samo państwowe tło tej epoki można prześledzić szerzej w materiale opisującym historię Polski od okresu powojennego i PRL do transformacji po 1989 roku. Polityka mieszkaniowa była jednym z najbardziej odczuwalnych elementów codzienności tamtych dekad.
Normatyw z 1959 roku pokazuje skalę oszczędności
Uchwała nr 364 Rady Ministrów z 20 sierpnia 1959 roku zatwierdziła normatywy projektowania dla budownictwa mieszkaniowego. Oficjalny dokument został opublikowany w Monitorze Polskim nr 81, poz. 422; wszedł w życie 30 września 1959 roku.
Badania historyków architektury pokazują, że w porównaniu z wcześniejszymi standardami dopuszczano bardzo ograniczone powierzchnie poszczególnych pomieszczeń. Kuchnia według rozwiązań związanych z normatywem z 1959 roku mogła mieć około 4–5 m², a większa odmiana około 7 m². Dla pokoju dziennego wskazywano powierzchnie rzędu 12–16 m².
| Element mieszkania | Typowe wartości przywoływane dla normatywu z 1959 r. | Co oznaczało to w praktyce |
|---|---|---|
| Mała kuchnia | ok. 4–5 m² | niewiele miejsca na stół i swobodne poruszanie się |
| Większa kuchnia | ok. 7 m² | nadal ograniczona powierzchnia użytkowa |
| Pokój dzienny | ok. 12–16 m² | pełnił jednocześnie kilka funkcji |
| M-2 | 24–30 m² | lokal projektowany dla małego gospodarstwa domowego |
| M-3 | 33–38 m² | bardzo oszczędny układ dla kilku osób |
| M-4 | 42–48 m² | kilka funkcji musiało zmieścić się na niewielkiej powierzchni |
Dane dotyczące kategorii M-2, M-3 i M-4 znajdują potwierdzenie również w opracowaniach analizujących konkretne osiedla projektowane według normatywu z 1959 roku. Przykładowo dla M-3 wskazywano przedział 33–38 m², natomiast dla M-4 42–48 m².
Każdy metr kwadratowy miał więc znaczenie. Rezygnacja z pełnego okna kuchennego pozwalała inaczej rozplanować klatkę, mieszkania i ściany zewnętrzne budynku.

Do czego naprawdę służyło małe okienko między kuchnią a pokojem
Najbardziej oczywistą funkcją było częściowe doświetlanie kuchni. Światło wpadające przez okno pokoju mogło przechodzić przez wewnętrzny otwór do kuchni, która sama nie stykała się ze ścianą zewnętrzną.
Nie oznaczało to oczywiście warunków porównywalnych z pełnowymiarowym oknem. Efekt zależał od wielkości otworu, położenia pokoju względem stron świata, piętra oraz pory dnia. Mimo wszystko różnica między całkowicie zamkniętą ciemną kuchnią a kuchnią posiadającą prześwit była wyraźna.
Drugą funkcją było podawanie posiłków. Stąd określenia „wydawka” czy okienko podawcze w PRL. Jeśli stół znajdował się w pokoju dziennym, talerze można było przekazywać bezpośrednio z kuchni.
Trzecią funkcją był kontakt pomiędzy osobą przygotowującą posiłek a pozostałymi domownikami. Ściana wciąż oddzielała pomieszczenia, ale otwór ograniczał poczucie całkowitej izolacji.
W praktyce wyglądało to więc tak:
- kuchnia pozostawała osobnym pomieszczeniem;
- zapachy i para były częściowo oddzielone od pokoju;
- przez prześwit wpadało światło;
- można było rozmawiać z osobami znajdującymi się w pokoju;
- talerze i naczynia można było przekazywać bezpośrednio na drugą stronę;
- zachowywano więcej ścian do ustawienia mebli niż w całkowicie otwartym aneksie.
„Rzeczpospolita” opisywała później tę samą zasadę już jako rozwiązanie remontowe: wewnętrzne okno pomiędzy kuchnią i pokojem poprawia komunikację, a w ślepym pomieszczeniu daje dodatkowe światło.
Dlaczego nie robiono po prostu normalnego okna w kuchni
Problem nie polegał zazwyczaj na oszczędzeniu jednej szyby. Znacznie istotniejszy był cały układ budynku.
Jeżeli kuchnię umieszczano wewnątrz mieszkania, bez kontaktu ze ścianą zewnętrzną, wykonanie normalnego okna było konstrukcyjnie niemożliwe. Takie rozplanowanie pozwalało projektantom organizować lokale w głębszych traktach i wykorzystywać elewację przede wszystkim dla pokoi mieszkalnych.
Ślepe kuchnie były zatem elementem większego systemu ograniczania powierzchni oraz maksymalnego wykorzystania bryły budynku, a nie pojedynczym pomysłem dotyczącym samej kuchni.
Dobrym przykładem skali tych kompromisów jest katowicka Superjednostka. W opisach tego budynku pojawiają się mieszkania dwupokojowe ze ślepą kuchnią zajmujące około 37 m². W tym przypadku kuchnia była doświetlana pośrednio przez duży pokój.
Dzisiejszemu właścicielowi mieszkania takie rozwiązanie może wydawać się niepraktyczne, ale trzeba je oceniać razem z ówczesnym problemem: państwo chciało budować możliwie dużo mieszkań na ograniczonej powierzchni.
Okienko było też zapowiedzią dzisiejszego aneksu kuchennego
Najciekawszy jest fakt, że okienko między kuchnią a pokojem znajdowało się pomiędzy dwoma modelami mieszkania.
Starszy model zakładał całkowite rozdzielenie zaplecza kuchennego od części reprezentacyjnej. Dzisiejszy model bardzo często łączy kuchnię z salonem. PRL-owska „wydawka” pozostawiała ścianę, ale jednocześnie tworzyła wizualny i funkcjonalny kontakt pomiędzy pomieszczeniami.
Agata Szydłowska interpretuje lata 60. jako moment stopniowego „rozszczelniania” tej granicy. W kolejnej dekadzie zaczęły pojawiać się pomysły kuchni bardziej otwartych na część mieszkalną.
„Wtedy zaczyna się stopniowe rozszczelnianie tej granicy” — tłumaczyła Szydłowska, opisując przejście od ślepej kuchni z wydawką do późniejszych koncepcji kuchni otwartych.
Nie oznacza to, że współczesny salon z aneksem jest prostym rozwinięciem ślepej kuchni PRL. Zmieniły się materiały, wentylacja, sprzęt AGD, sposób spędzania czasu oraz społeczna rola gotowania. Podobieństwo funkcjonalne pozostaje jednak widoczne: kuchnia coraz mniej przypomina całkowicie zamknięte zaplecze.
Jak wyglądało korzystanie ze ślepej kuchni na co dzień
Teoria projektowa nie zawsze odpowiadała doświadczeniu mieszkańców. Ślepa kuchnia mogła być trudna do przewietrzenia, wymagała sztucznego oświetlenia nawet w ciągu dnia, a para i zapachy pozostawały problemem.
Monika Milewska, antropolożka kultury i autorka książki „Ślepa kuchnia. Jedzenie i ideologia w PRL”, opisując rozwiązania charakterystyczne dla epoki gomułkowskiej, zwraca uwagę właśnie na niewielkie, słabo wentylowane pomieszczenia wyposażone w specjalne okienka podawcze.
„Ślepa albo ciemna kuchnia […] była zmorą budownictwa socjalistycznego” — mówiła Monika Milewska w rozmowie opublikowanej przez Trojmiasto.pl w lutym 2022 roku.
Relacje mieszkańców pokazują również, że otwór nie zawsze pozostawał w pierwotnej formie. Część osób zabudowywała prześwity albo zasłaniała je meblami, ponieważ w bardzo małym mieszkaniu wolna powierzchnia ściany była niezwykle cenna. W jednej z relacji historii mówionej dotyczącej osiedla ze ślepymi kuchniami wspominano, że prześwit znajdował się wysoko, a część lokatorów zastawiała go szafą.
To dobrze pokazuje konflikt pomiędzy projektem a codzienną praktyką. Architekt chciał wprowadzić trochę światła. Mieszkaniec potrzebował miejsca na kolejną szafę.
Dlaczego okienka zaczęły znikać podczas remontów
Po 1989 roku wiele mieszkań z wielkiej płyty zostało gruntownie przebudowanych. Właściciele często usuwali całe ściany oddzielające kuchnię od salonu albo przeciwnie — zabudowywali niepotrzebny prześwit.
Powodów jest kilka. Współczesne kuchnie wyposażone są w oświetlenie LED, wydajniejsze urządzenia wentylacyjne i zupełnie inne meble. Sam niewielki otwór nie jest więc już tak potrzebny do doświetlenia wnętrza.
Zmieniła się również organizacja mieszkania. Popularność aneksów kuchennych spowodowała, że część właścicieli woli całkowicie połączyć salon z kuchnią.
Z kolei osoby chcące zachować kuchnię zamkniętą często wolą pełną ścianę, ponieważ daje:
- więcej miejsca na szafki wiszące;
- możliwość zamontowania wysokiej zabudowy;
- lepsze oddzielenie dźwięków;
- mniejszą widoczność kuchennego bałaganu;
- dodatkową powierzchnię do ustawienia mebli po stronie salonu.
Przed likwidacją albo znacznym powiększeniem otworu trzeba jednak ustalić konstrukcję ściany. W przypadku ściany nośnej ingerencja jest czymś zupełnie innym niż zwykłe usunięcie fragmentu lekkiej przegrody działowej. Źródła remontowe również zalecają rozpoczęcie od sprawdzenia funkcji konstrukcyjnej ściany.
Dawne przepisy i dzisiejsze wymagania dotyczące kuchni różnią się zasadniczo
Porównanie z obecnymi zasadami dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do projektowania mieszkań.
W opublikowanym tekście warunków technicznych § 93 wskazuje zasadę, że pomieszczenie mieszkalne, kuchnia i aneks kuchenny powinny mieć bezpośrednie oświetlenie światłem dziennym. Jednocześnie przepisy przewidują określone wyjątki, między innymi dla kuchni bez okna w mieszkaniu jednopokojowym, ale wiążą je z wymaganiami dotyczącymi wentylacji i rodzaju kuchenki.
Dlatego dawnego prześwitu nie należy traktować jako odpowiednika pełnoprawnego okna zewnętrznego. Był sposobem ograniczenia niedogodności wynikającej z konkretnego układu mieszkania.
Oficjalny tekst historycznego normatywu z 1959 roku można sprawdzić w Elektronicznym Systemie Informacji Prawnej ELI. Dokument ma obecnie status uchylonego; ELI podaje datę jego uchylenia na 31 stycznia 1980 roku.
Co zmieniło się od mieszkania PRL do współczesnego lokalu
| Kwestia | Typowe mieszkanie z okresu oszczędnościowego budownictwa PRL | Współczesny kierunek |
|---|---|---|
| Światło w kuchni | możliwa kuchnia bez własnego okna | nacisk na światło dzienne, z określonymi wyjątkami |
| Połączenie z salonem | mały prześwit lub wydawka | pełny aneks albo szerokie otwarcie |
| Miejsce do jedzenia | często pokój dzienny | salon, wyspa, półwysep lub stół |
| Wentylacja | rozwiązania zależne od instalacji budynku | szczegółowe wymagania techniczne |
| Zabudowa | niewielka liczba urządzeń i szafek | rozbudowana zabudowa AGD i meblowa |
| Funkcja kuchni | przede wszystkim pomieszczenie robocze | często część wspólnej strefy dziennej |
Zmieniała się nie tylko architektura, lecz także całe państwo i sposób organizowania codzienności. Dobrym przykładem technicznej modernizacji schyłkowego PRL jest historia systemu ewidencji ludności — numer PESEL został zaprojektowany jako narzędzie porządkowania ogromnej ilości danych o obywatelach. To inny obszar, ale również pokazuje skalę standaryzacji charakterystycznej dla tego okresu.

Dlaczego takie mieszkanie było jednocześnie awansem i źródłem problemów
Ocena budownictwa PRL wyłącznie przez pryzmat ciasnej kuchni prowadzi do uproszczenia.
Dla dużej części mieszkańców przeprowadzka do bloku oznaczała dostęp do bieżącej wody, kanalizacji, ogrzewania oraz własnej łazienki. Historycy podkreślają, że po wojnie Polska wychodziła z bardzo głębokiego kryzysu mieszkaniowego. Agata Szydłowska opisuje budownictwo tego okresu jako ogromny awans cywilizacyjny dla części społeczeństwa, jednocześnie wskazując niedostatki standaryzacji i praktyczne problemy modernistycznych projektów.
„Pojawiły się bloki z mieszkaniami, które były jasne, suche, z widokiem na zieleń” — podkreślała Szydłowska, opisując zmianę standardu życia części rodzin przeprowadzających się do nowych osiedli.
Z drugiej strony normatywy ograniczały metraż, a ludzie musieli dopasowywać sposób życia do mieszkań zaprojektowanych według bardzo szczegółowych założeń.
Historia polityczna również bezpośrednio wchodziła do tych mieszkań. Kryzysy żywnościowe, ceny oraz zaopatrzenie wpływały na to, co trafiało na kuchenne stoły. W materiale o Czerwcu 1976 i protestach w Radomiu, Ursusie oraz Płocku opisano m.in. ogłoszone wówczas drastyczne podwyżki cen żywności. To właśnie takie wydarzenia pokazują, dlaczego kuchnia jest dobrym punktem wyjścia do opowieści o codzienności PRL.
Czy warto zachować okienko podczas remontu mieszkania
Nie ma jednej odpowiedzi. Jeżeli otwór jest elementem oryginalnego układu mieszkania i właściciel chce zachować jego charakter, może być ciekawym świadectwem architektury lat 60. lub 70.
Praktycznie nadal może też zapewniać częściowe doświetlenie kuchni i kontakt z salonem bez całkowitego otwierania pomieszczenia.
Zachowanie prześwitu ma sens szczególnie wtedy, gdy:
- kuchnia nadal nie posiada okna zewnętrznego;
- pokój dzienny jest dobrze nasłoneczniony;
- właściciel nie chce łączyć obu pomieszczeń;
- przez otwór rzeczywiście dociera światło;
- układ mebli pozwala pozostawić ścianę częściowo otwartą.
Zabudowanie go może natomiast być praktyczniejsze przy projektowaniu wysokich szaf albo gdy kuchnia posiada już inne źródło naturalnego światła.
Nie powinno się natomiast automatycznie powiększać otworu bez sprawdzenia dokumentacji lub konsultacji konstrukcyjnej. W budynkach z okresu PRL rozwiązania konstrukcyjne różnią się między systemami, seriami bloków, a nawet konkretnymi budynkami.
Najczęstsze pytania o okienko między kuchnią a pokojem w PRL
Po co robiono okienko między kuchnią a pokojem?
Przede wszystkim miało częściowo doświetlać ślepą kuchnię światłem wpadającym przez okno pokoju. Mogło również pełnić funkcję wydawki do podawania potraw oraz umożliwiać kontakt z osobami przebywającymi w części dziennej.
Czy każda kuchnia w bloku z PRL miała takie okno?
Nie. Układy mieszkań były bardzo różne. Wiele lokali posiadało zwykłe kuchnie z oknem zewnętrznym, inne miały kuchnie bez okna, a jeszcze inne ślepe kuchnie wyposażone w prześwit do pokoju.
Dlaczego kuchnie były tak małe?
Wpływały na to normatywy powierzchniowe oraz presja na budowę możliwie dużej liczby mieszkań. Opracowania dotyczące normatywu z 1959 roku wskazują kuchnie o powierzchni około 4–5 albo 7 m².
Czy okienko służyło wyłącznie do podawania jedzenia?
Nie. Określenie „okienko podawcze” opisuje tylko jedną funkcję. Otwór miał również znaczenie dla doświetlenia ciemnej kuchni i komunikacji między pomieszczeniami.
Czy można dziś zlikwidować takie okienko?
W przypadku zwykłego wypełnienia otworu sytuacja jest inna niż przy wyburzaniu lub powiększaniu fragmentu ściany. Przed ingerencją trzeba ustalić, czy przegroda ma funkcję konstrukcyjną oraz jakie wymagania obowiązują w konkretnym budynku.
Czy ślepe kuchnie nadal są projektowane?
Współczesne przepisy znacznie inaczej regulują dostęp do światła i wentylacji. Zasadą jest bezpośrednie oświetlenie dzienne kuchni lub aneksu, natomiast określone wyjątki dotyczą m.in. mieszkań jednopokojowych i są powiązane z warunkami wentylacji.
Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat: Jak nie uzyskać brudnych kolorów podczas mieszania farb? 7 połączeń dających szarość lub brąz