Skąd wzięły się tarcze szkolne? Symbol ucznia, którego jeszcze niedawno trzeba było nosić na mundurku

Skąd wzięły się tarcze szkolne i dlaczego uczniowie musieli nosić je na mundurkach? Historia szkolnego symbolu od II RP po czasy PRL.

Skąd wzięły się tarcze szkolne i dlaczego uczniowie musieli nosić je na mundurkach? Historia szkolnego symbolu od II RP po czasy PRL.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu tarcza szkolna nie była ozdobnym gadżetem ani pamiątką sprzedawaną absolwentom. Przyszyta do rękawa fartuszka, marynarki, kurtki albo płaszcza wskazywała, do jakiej szkoły należy uczeń, informuje redakcja TopFlop. W wielu placówkach brak tarczy oznaczał złamanie regulaminu, a nauczyciele potrafili sprawdzać nie tylko jej obecność, lecz nawet sposób przyszycia.

Choć tarcze szkolne szczególnie mocno kojarzą się ze szkołą czasów PRL, ich historia jest starsza. Jeden z najważniejszych etapów ich formalnego wprowadzenia przypada na II Rzeczpospolitą i reformę oświaty Janusza Jędrzejewicza. Zachowane rozporządzenie z 27 marca 1933 roku dokładnie określało wygląd uczniowskiego stroju, miejsce tarczy na rękawie, jej kolory, a nawet sposób haftowania numeru szkoły.

Tarcza nie jest wynalazkiem PRL. W przepisach pojawia się już w 1933 roku

Początków szkolnej tarczy nie należy szukać dopiero w latach 50. czy 60. XX wieku. Ustawa z 11 marca 1932 roku o ustroju szkolnictwa, będąca podstawą tzw. reformy jędrzejewiczowskiej, doprowadziła do przebudowy polskiej edukacji. Rok później minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego wydał rozporządzenie dotyczące jednolitego ubioru młodzieży państwowych szkół średnich, zakładów kształcenia nauczycieli oraz części szkół zawodowych.

Dokument z 27 marca 1933 roku jest niezwykle konkretny. Uczniowska marynarka miała być ciemnogranatowa, dwurzędowa, a na lewym rękawie znajdowała się tarcza w kolorze odpowiadającym typowi szkoły.

„na wysokości ¾ lewego rękawa umieszczona tarcza barwy szkoły”
— rozporządzenie ministra z 27 marca 1933 r. dotyczące jednolitego ubioru młodzieży szkolnej.

Na tarczy haftowano numer. W przypadku szkół zawodowych mogło pojawiać się również dodatkowe oznaczenie typu placówki. Rozporządzenie przewidywało dla gimnazjów ogólnokształcących i zawodowych stopnia gimnazjalnego „błękit nieba”, natomiast dla liceów — karmazyn.

Był to więc nie tylko znak rozpoznawczy konkretnej szkoły. Kolor pozwalał odczytać także miejsce ucznia w ówczesnym systemie edukacji.

Pełną treść historycznego rozporządzenia można znaleźć w cyfrowym egzemplarzu sprawozdania Państwowego Gimnazjum im. Antoniego Osuchowskiego w Cieszynie.

Mundurek miał obowiązywać również po wyjściu ze szkoły

Dziś regulamin stroju szkolnego kojarzy się głównie z zasadami obowiązującymi podczas lekcji. Przedwojenne przepisy szły znacznie dalej.

W rozporządzeniu zapisano:

„Uczniowie i uczennice szkół państwowych obowiązani są nosić ubiór przepisany w szkole i poza szkołą.”
— § 7 rozporządzenia z 27 marca 1933 r.

Oznaczało to, że mundurek szkolny wraz z oznaczeniami placówki nie był wyłącznie ubiorem na kilka godzin zajęć. Uczeń pozostawał rozpoznawalny także na ulicy.

Tarcza pełniła zatem funkcję podobną do identyfikatora. Informowała nie tylko: „to jest uczeń”, ale także: „to jest uczeń tej konkretnej szkoły”.

Taki system miał również znaczenie wychowawcze. Zachowanie nastolatka poza budynkiem mogło być łatwo powiązane z placówką, którą reprezentował. Szkolny mundurek stawał się więc czymś pomiędzy strojem organizacyjnym, identyfikatorem i publicznym znakiem przynależności.

Nie był to zresztą jedyny dawny szkolny obyczaj, który z dzisiejszej perspektywy wygląda nietypowo. Podobną historię symboli i ceremoniału ma opisane w materiale o pochodzeniu pasowania na ucznia.

Skąd wzięły się tarcze szkolne? Symbol ucznia, którego jeszcze niedawno trzeba było nosić na mundurku

Zachowane tarcze pokazują, jak wyglądały naprawdę

Źródła muzealne pozwalają wyjść poza wspomnienia i późniejsze rekonstrukcje.

Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN przechowuje m.in. tarczę warszawskiej Szkoły Podstawowej nr 44 im. Antoniego Dobiszewskiego, datowaną na około 1953–1961. Eksponat wykonano z tkaniny i nici; ma około 5 cm wysokości i 3,8 cm szerokości.

Jeszcze ciekawszy dla ustalenia chronologii jest inny obiekt z kolekcji muzeum — zielona tarcza związana ze szkołą handlową we Lwowie. Muzealny opis identyfikuje oznaczenie „201 H” z Państwową Szkołą Zawodową Żeńską i Państwowym Gimnazjum Kupieckim Żeńskim działającym przed II wojną światową. To materialny dowód, że szkolne oznaczenia tego typu funkcjonowały już przed powstaniem Polski Ludowej.

Dlaczego właśnie kształt tarczy?

Forma nie była przypadkowa. Plakietka przypominała tarczę heraldyczną, dzięki czemu niewielkie pole dawało się łatwo wypełnić numerem, nazwą miejscowości, symbolem albo później także nazwą i patronem placówki.

Z czasem konstrukcja stała się niemal szkolnym kodem wizualnym.

Cyfrowe Muzeum Ziemi Białobrzeskiej opisuje późniejsze tarcze jako fragment materiału wycięty w charakterystycznym heraldycznym kształcie, często z nadrukiem wykonanym z tworzywa. Według muzeum w powojennej praktyce niebieskie oznaczenia kojarzono ze szkołami podstawowymi, czerwone ze szkołami średnimi, a zielone z zawodowymi.

Nie należy jednak bezpośrednio przenosić tego podziału na cały okres od lat 30. do końca PRL. System oznaczeń zmieniał się razem ze strukturą szkolnictwa. Przedwojenne przepisy z 1933 roku operowały kategoriami gimnazjum i liceum oraz innym formalnym przypisaniem barw.

PRL zrobił z tarczy symbol całego pokolenia

Dla największej grupy Polaków tarcza pozostaje jednak przede wszystkim symbolem szkoły w PRL.

Po wojnie mundurki, fartuszki i identyfikacyjne naszywki stały się powszechnym elementem szkolnej codzienności. Praktyka nie wyglądała identycznie w każdej placówce i w każdej dekadzie, ale jeszcze w latach 70. i 80. tarcza była przedmiotem zupełnie zwyczajnym.

Fotoreporter Jacek Mirosław, wspominając szkoły obserwowane w tamtym okresie, mówił:

„w większości szkół obowiązywały wcześniej jednolite mundurki”
— Jacek Mirosław, wspomnienia przytoczone przez „Dziennik Wschodni”.

W jego relacji pojawiają się fartuchy, białe kołnierzyki i obowiązkowe tarcze.

Ten element stroju dobrze wpisuje się w szerszą ewolucję uczniowskich przedmiotów. Tornister z tektury, drewniany piórnik, stalówka, fartuszek oraz tarcza stopniowo ustępowały produktom, które dziś składają się na zupełnie inną szkolną rzeczywistość. Więcej takich zmian pokazuje materiał o tym, jak przez sto lat zmieniała się polska wyprawka szkolna.

Tarcza musiała być naprawdę przyszyta

Jedna z najbardziej charakterystycznych cech dawnego systemu dotyczyła sposobu mocowania plakietki.

Nie chodziło tylko o to, aby uczeń miał ją przy sobie. W wielu szkołach oczekiwano trwałego przyszycia tarczy do ubrania. Agrafka, kilka niedbałych ściegów albo rozwiązanie pozwalające szybko ją zdjąć mogły zostać uznane za próbę obejścia zasad.

II Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica, opisując historię własnej tarczy, przypomina:

„Tarcza musiała być trwale przyszyta na ramieniu”
— II LO im. Stanisława Staszica, materiał historyczny szkoły.

Szkoła wskazuje również, że rozwiązania takie jak agrafka, gumka czy fastryga bywały zwalczane przez dyrekcję i nauczycieli. Stopień rygoru zależał jednak od okresu oraz konkretnej placówki.

To pozornie drobny szczegół, ale dobrze pokazuje funkcję tarczy. Gdyby była wyłącznie dekoracją, sposób mocowania nie miałby większego znaczenia. Trwałe przyszycie miało uniemożliwić uczniowi szybkie pozbycie się szkolnego oznaczenia po wyjściu za bramę.

Jakie informacje znajdowały się na tarczy?

Nie istniał jeden wzór obowiązujący przez kilkadziesiąt lat. Wygląd zmieniał się wraz z okresem, typem placówki i lokalną tradycją.

Najczęściej można było spotkać:

ElementCo oznaczał
numeridentyfikował konkretną szkołę
kolorwskazywał typ szkoły lub wynikał z przyjętego systemu oznaczeń
nazwa miejscowościpozwalała ustalić, skąd pochodzi uczeń
patron szkołypojawiał się na części późniejszych wzorów
godło lub symbolpodkreślał tożsamość placówki
literamogła oznaczać określony typ szkoły zawodowej

W 1933 roku ministerialne przepisy przewidywały przede wszystkim numer oraz kolor związany z typem szkoły. W kolejnych dekadach wzory stały się znacznie bardziej zróżnicowane.

Dlaczego uczniowie nie zawsze lubili tarcze?

Z perspektywy szkoły rozwiązanie było praktyczne. Z perspektywy nastolatka mogło oznaczać ciągłą kontrolę.

Uczeń z tarczą pozostawał rozpoznawalny również poza lekcjami. Numer lub nazwa szkoły mówiły, gdzie należy zgłosić uwagę dotyczącą jego zachowania. W niewielkim mieście taki identyfikator praktycznie eliminował anonimowość.

Do tego dochodził sam mundurek. Kolejne pokolenia młodzieży coraz mocniej traktowały ubiór jako sposób podkreślania własnego stylu, podczas gdy jednolity fartuszek i obowiązkowa naszywka działały dokładnie odwrotnie — miały wizualnie ujednolicić uczniów.

Z tego powodu wokół tarcz powstała cała uczniowska „technologia unikania obowiązku”: mocowanie na agrafce, słabe przyszywanie czy zdejmowanie oznaczenia po wyjściu ze szkoły. Źródła wspomnieniowe pokazują, że właśnie dlatego nauczyciele i dyżurni kontrolowali sposób ich noszenia.

Skąd wzięły się tarcze szkolne? Symbol ucznia, którego jeszcze niedawno trzeba było nosić na mundurku

Kiedy tarcze zniknęły ze szkół?

Nie istnieje jedna data, po której wszystkie polskie szkoły jednocześnie przestały korzystać z tarcz.

Cyfrowe Muzeum Ziemi Białobrzeskiej wskazuje, że jeszcze do lat 80. starano się egzekwować ich noszenie, natomiast na przełomie lat 80. i 90. praktyka szybko zanikała.

Była to część szerszej zmiany obyczajowej. Po 1989 roku szkoły odchodziły od charakterystycznego dla poprzednich dekad modelu jednolitego stroju. Na korytarzach coraz wyraźniej pojawiała się moda młodzieżowa, zachodnie marki, kolorowe bluzy, dżinsy i plecaki.

Tarcza przestała być elementem obowiązkowego wyposażenia i niemal z dnia na dzień zaczęła zmieniać się w przedmiot kolekcjonerski.

W XXI wieku część szkół nadal wykorzystuje własne emblematy, haftowane naszywki, przypinki czy stroje galowe. Ich funkcja jest jednak inna. Zazwyczaj chodzi o budowanie identyfikacji ze szkołą, a nie o powszechny system kontrolowania ucznia także poza jej murami.

Dzisiejszy pierwszoklasista otrzymuje często dyplom, medal, przypinkę albo pamiątkę podczas uroczystego przyjęcia do społeczności szkolnej. Sam ceremoniał również przetrwał — jego historię można prześledzić w materiale wyjaśniającym, dlaczego dzieci pasuje się na uczniów.

Od obowiązkowego identyfikatora do przedmiotu z muzealnej gabloty

Historia szkoły potrafi zmieścić się w przedmiocie niewiele większym od pudełka zapałek. Przedwojenna tarcza mówi o państwowej próbie ujednolicenia szkolnych mundurków. Powojenna przypomina o dyscyplinie, fartuszkach i uczniowskiej przynależności. Współczesna — jeśli szkoła nadal jej używa — jest najczęściej elementem tradycji.

Najważniejsza korekta popularnego obrazu dotyczy jednak jej pochodzenia. Tarcza nie narodziła się wraz z PRL. Oficjalne przepisy dotyczące tarcz na uczniowskich mundurkach obowiązywały już w II Rzeczypospolitej, a rozporządzenie z marca 1933 roku szczegółowo określało ich umieszczenie, kolory i numerację.

PRL przejął i upowszechnił ten znak na tyle skutecznie, że dla kilku pokoleń stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli szkolnego życia.

FAQ — najczęstsze pytania

Kiedy wprowadzono tarcze szkolne w Polsce?

Jednym z kluczowych momentów było rozporządzenie ministra Janusza Jędrzejewicza z 27 marca 1933 roku. Przepisy dotyczące jednolitego ubioru państwowych szkół średnich i zawodowych przewidywały tarczę umieszczoną na lewym rękawie.

Czy tarcze szkolne powstały w PRL?

Nie. Istniały przed II wojną światową. PRL przejął tę tradycję i uczynił ją bardzo powszechnym elementem szkolnego stroju.

Gdzie przyszywano tarczę?

W przedwojennym rozporządzeniu wskazywano lewy rękaw. Tarcze znajdowały się m.in. na marynarkach, bluzkach i płaszczach uczniowskich.

Co oznaczały kolory tarcz szkolnych?

System zależał od okresu. W rozporządzeniu z 1933 roku gimnazjom przypisano błękit nieba, a liceom karmazyn. W późniejszej praktyce znane były m.in. niebieskie tarcze szkół podstawowych, czerwone szkół średnich i zielone szkół zawodowych.

Czy tarczę trzeba było nosić poza szkołą?

W państwowych szkołach objętych rozporządzeniem z 1933 roku przepisy wprost nakazywały noszenie ustalonego ubioru zarówno w szkole, jak i poza nią.

Kiedy przestano nosić tarcze szkolne?

Nie nastąpiło to jednego dnia w całej Polsce. Obowiązek stopniowo tracił znaczenie w latach 80., a na przełomie lat 80. i 90. tradycyjne tarcze szybko znikały z powszechnego użycia.

Czy dzisiaj szkoła może mieć własną tarczę?

Tak. Szkoły mogą stosować emblematy, naszywki, przypinki czy elementy stroju galowego zgodnie z własnym ceremoniałem i statutem. Nie funkcjonuje jednak dawny ogólnopolski model obowiązkowych tarcz identyfikujących wszystkich uczniów.

Warto przeczytać także nasz kolejny materiał, w którym szerzej wyjaśniamy podobny temat: „Poza tym” czy „pozatym”? Prosta zasada, dzięki której już się nie pomylisz

Udostępnij